Tadeusz Pawłowski: Wprowadzamy młodych krok po kroku

- Piast pokazuje ostatnio dobrą formę. Zwycięstwo nad Legią ma swój ciężar gatunkowy. Pełen szacunek. Myślę, że jeżeli będziemy w stanie utrzymać się przy piłce i zdominować przeciwnika, to wygramy - powiedział Tadeusz Pawłowski na konferencji przed meczem z Piastem Gliwice.


 

Droppa będzie pauzował za kartki. Jak wygląda rywalizacja między Hateleyem a Hołotą?

Rywalizacji nie ma. Wystawiłem Tomka w Brzegu i zobaczyłem, że trochę brakuje mu w drugiej linii, więc zagra na stoperze. Jest jeszcze Calahorro. Może zagramy trochę bardziej ofensywnie, z cofniętym Machajem i środkowym napastnikiem. W spotkaniu domowym najważniejszy jest atak pozycyjny, dlatego potrzebuję zawodników grających jak najwięcej do przodu. Dzisiaj albo jutro rozstrzygniemy, kto zagra w środku.

Jak ocenia pan Piasta Gliwice?


Piast pokazuje ostatnio dobrą formę. Zwycięstwo nad Legią ma swój ciężar gatunkowy. Pełen szacunek. Myślę, że jeżeli będziemy w stanie utrzymać się przy piłce i zdominować przeciwnika, to wygramy.

Czy Kamil Dankowski znajdzie się w kadrze meczowej?

Kamila nie będzie w kadrze. W krótkim odstępie zagrał trzy mecze. Dzisiaj dostał wolne, a wczoraj trenował indywidualnie. Nie sztuką jest wprowadzać chłopaka na siłę, byleby w mediach mówiło się, że „Pawłowski wprowadza młodych”. Niedługo będzie wychodził w pierwszej jedenastce, ale potrzeba jeszcze trochę czasu. Tak w ogóle to widzę go ustawionego wyżej. To chłopak, który ma doskonałą wrzutkę, a także strzał. W obronie jak na razie jest dla mnie trochę za słaby. Chciałem go wprowadzić do pomocy tak jak w Bełchatowie. Wiemy, że jest utalentowany, kolejny raz powtarzam: wprowadzamy młodych krok po kroku.

Jak Hateley znosi rolę rezerwowego?


Ja lubię spojrzeć zawodnikom w oczy, kiedy podejmuję decyzję. Cóż, takie jest życie. Tom moim zdaniem powinien być trochę szczuplejszy (śmiech).

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.