Takiego snajpera jeszcze nie mieliśmy
Cristián Omar Díaz jest 42. zawodnikiem w historii Śląska, który w meczu ekstraklasy strzelił 2 gole. Dotąd jednak nikomu nie udało się to już w 2. występie we wrocławskim klubie. Rekordzistą dubletów jest Ryszard Tarasiewicz. Obecny trener WKS-u ośmiokrotnie posyłał do siatki rywali 2 piłki, w tym kompletując hat-trick. Najczęściej tej sztuki dokonywaliśmy w spotkaniach z Zagłębiem Sosnowiec i Odrą Wodzisław Śląski – po 6 razy. Pierwszym zawodnikiem "Wojskowych", który zdobył 2 bramki w najwyższej klasie rozgrywkowej, był Paweł Śpiewok w pojedynku z... mistrzem Polski, Górnikiem w Zabrzu (3:6). Niestety były to trafienia na 1:3 i 2:5. Na wyjeździe wrocławscy snajperzy 20 razy popisywali się taką skutecznością, a w wiosennym pojedynku w Wodzisławiu (4:2) uczynili to kolektywnie Vuk Sotirović i Sebastian Mila. Przed nimi taką współpracą mogli się pochwalić na własnym boisku: Tadeusz Pawłowski i Janusz Szarek w potyczce z Widzewem Łódź (4:4) 30 lat temu oraz Aleksander Socha i Zbigniew Mandziejewicz przeciwko Stali Stalowa Wola (5:1) 8 sezonów później.
We Wrocławiu historyczny dublet w najwyższej klasie rozgrywkowej uzyskał Joachim Stachuła z Unią Racibórz (3:1). Ten sam napastnik wkrótce powtórzył swój wyczyn w grze z Zagłębiem Sosnowiec (3:1). Z tym klubem wrocławianie zdobywali 2 gole najczęściej, bo aż sześciokrotnie, zaś Sławomirowi Chałaśkiewiczowi udało się też ustrzelić hat-tricka. Również 6 razy pokonywaliśmy w ten sposób bramkarzy wodzisławskich, a Mila z Odrą dokonał tego w jednym sezonie zarówno u siebie, jak i na wyjeździe.
Podobny wyczyn był dziełem Tarasiewicza, który w 1985 r. uzyskał po 2 trafienia z Górnikiem: w Zabrzu oraz przy Oporowskiej. Co ciekawe w obu przypadach zabrzanie byli liderami tabeli. W ramach jednych rozgrywek 2 dublety 14-krotnym mistrzom Polski zaaplikował Śpiewok (1964/65).
Obecny szkoleniowiec WKS-u potrzebował najmniej czasu, by 2 razy pokonać bramkarza. Wiosną `89 w meczu u siebie z Jastrzębiem (6:1) trafiał w 7 i 8 minucie. Równie szybko (11` i 12`) gole strzelał też 2 sezony wcześniej Krystian Szuster we wrocławskiej potyczce z Lechią (2:1). Z kolei najdłużej na 2. bramkę w meczu czekał Janusz Sybis, który 35 lat temu zapewnił wygraną nad Pogonią Szczecin (2:0) wpisując się na listę strzelców w 7 i 87 minucie.
Legendarny napastnik Śląska jest też autorem najszybszego dubletu w dziejach klubu. Jesienią `82 wbił Gwardii Warszawa (3:0) 2 bramki w ciągu 420 sekund od pierwszego gwizdka sędziego. Najpóźniej po raz 2. do siatki trafiali: Siergiej Basow (2:1 z Jagiellonią Białystok), Romuald Kujawa (3:0 z Łódzkim Klubem sportowym), Piotr Włodarczyk (3:0 z Widzewem w Łodzi) i Tomasz Szewczuk (2:1 z Bełchatowem) – wszyscy w 90 minucie.
Godna podziwu jest forma strzelecka Tadeusza Pawłowskiego z wiosny `80. Wrocławski pomocnik trafiał dwukrotnie z Polonią Bytom (3:1), w Bydgoszczy z Zawiszą (2:5) oraz we wspomnianym boju z Widzewem (4:4), a więc w 3 pojedynkach z rzędu!
Inny rekord pobił w piątkowym widowisku z Cracovią (3:2) grający dopiero po raz 2. w barwach WKS-u Díaz. Przed nim 2 trafienia w spotkaniu ekstraklasy w swoim 3. występie strzelali Jerzy Wiśniewski (3:2 ze Stalą Rzeszów jesienią `65) oraz Krystian Szuster (4:0 w Wałbrzychu z Górnikiem 21 lat później). Ten drugi jednak potrzebował na to jednak tylko 97 minut, bo wcześniej grywał tylko ogony.
Oni zdobywali dla Śląska dublety w ekstraklasie:
8 – Tarasiewicz (w tym raz 3 gole)
7 – Pawłowski
5 – Socha, Sybis
3 - Grieczniew
2 – Basow, Janusz Góra, Jakóbczak, Jezierski, Kaczewski, Kujawa, Kwiatkowski, Mandziejewicz, Marciniak, Mikołajewicz, Mila, Prusik, Sotirović, Stachuła, Szuster (1), Śpiewok, Włodarczyk
1 – Benke, Chałaśkiewicz (1), Díaz, Gałkowski, J.Gancarczyk, Kapciński, Kudyba, Kulik (1), Łudziński, Malinowski, Moskal, Nocko, Olesiak, Pękala, Skowronek, Szarek, Szewczuk, Wanat, Weis, Wiśniewski