TAKTYCZNIE: Jakie pozycje wymagają wzmocnień?
fot.: Mateusz Porzucek
Obecny sezon dobiega końca. Śląsk po udanym wyjazdowym spotkaniu z Wartą Poznań, ma szansę na wywalczenie czwartego miejsca, które umożliwia grę w europejskich pucharach. Przed wrocławianami stoi wielka szansa, lecz aby marzyć o Europie, trzeba najpierw zwyciężyć ze Stalą Mielec. Niezależnie od końcowej pozycji w ligowej tabeli przyszły sezon i tak będzie wyzwaniem dla Jacka Magiery. Aby klub się rozwijał, należy sprowadzić nowych zawodników, zwiększyć rywalizację w poszczególnych formacjach oraz dokonać rzetelnej oceny możliwości obecnego składu. W dzisiejszej odsłonie „taktycznie” wybiegniemy trochę w przyszłość i postaramy się odpowiedzieć na pytanie: jakie pozycje wymagają wzmocnień?
Mocna obsada bramki?
Jeżeli chodzi o pozycję golkipera, to na pierwszy rzut oka Śląsk nie powinien mieć żadnych obaw. Trener Jacek Magiera często powtarza, że we Wrocławiu ma do dyspozycji bardzo dobrych bramkarzy. Patrząc jednak na to zagadnienie nieco szerzej, zauważamy pewien problem. Matus Putnocky młodszy już nie będzie. Jeśli prześledzimy jego występy w obecnym sezonie, to zauważymy, że mimo przyzwoitej rundy jesiennej, poziom występów Matusa z czasem spadał. Oczywiście, pokrywało się to poniekąd ze zniżką formy całego zespołu, lecz to właśnie doświadczony golkiper po zmianie trenera nie rozegrał żadnego spotkania. Wpływ na to oczywiście miała kontuzja, lecz ona także zasiewa małe ziarno niepewności w kontekście przyszłości Słowaka. Czy będzie on w stanie powrócić do gry na wysokim poziomie?
Abstrahując już od dyspozycji Matusa, nie można zapominać o Michale Szromniku. Polak przebojem wdarł się do składu Śląska, świetnie wykorzystał swoją szansę i wydaje się numerem jeden w bramce wrocławian. Szromnik nie jest jednak golkiperem idealnym – mimo fantastycznego refleksu i umiejętności ratowania zespołu w sytuacjach beznadziejnych, ma też kilka płaszczyzn, na których wygląda przeciętnie. Gra na przedpolu nie jest jego najmocniejszą stroną, co pokazał chociażby w meczu z Podbeskidziem. Drugim problemem jest gra nogami. Trener Magiera próbuje stworzyć drużynę grającą krótkimi podaniami i budującą swoje ataki od tyłu. Bardzo ważnym elementem budowanego w ten sposób zespołu jest bramkarz, który będzie potrafił zachować spokój i celnie podawać nawet pod presją rywala. Szromnik pod tym względem nie do końca wpisuje się w taką filozofię. Oczywiście, Polak wnosi do zespołu bardzo dużo jakości. Najważniejszy jest fakt, że ze swojej podstawowej roboty – bronienia strzałów – wywiązuje się fantastycznie. Pozycja golkipera zdecydowanie nie jest pozycją, na którą potrzeba natychmiastowych wzmocnień, lecz patrząc bardziej długofalowo, odnoszę wrażenie, że może przydałby się we Wrocławiu bramkarz o innym profilu.
Śląsk potrzebuje nowego środkowego obrońcy
Israel Puerto wraz z końcem sezonu na 99% zakończy również współpracę ze Śląskiem. W obliczu problemów zdrowotnych Wojciecha Golli i niepewnej sytuacji kontraktowej Konrada Poprawy może okazać się to pewnym problemem. Z jednej strony we Wrocławiu mamy wielu innych środkowych obrońców: Bejger, Tamas, Pawelec, Celeban, a w razie potrzeby nawet Lewkot. Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, czego od swoich stoperów oczekuje trener Magiera. Solidna gra w defensywie to jedno, lecz bardzo istotną częścią układanki Magiery jest to, aby defensorzy dobrze operowali piłką. Wprowadzenie futbolówki na połowę przeciwnika, umiejętność celnego podania czy przerzutu, a nawet solowe rajdy (jak w przypadku Bejgera) są bardzo pożądanymi cechami przez szkoleniowca Śląska. Zawodników o takim profilu jest we Wrocławiu zaledwie dwóch: Bejger i Golla. O ile młodzieżowiec nie miewa problemów ze zdrowiem (odpukać), o tyle Golla niestety z takowymi musi mierzyć się stosunkowo często. Wzmocnienie formacji defensywnej pod kątem rozegrania piłki wydaje się koniecznością na letnie okienko transferowe.
Co z tą wrocławską młodzieżą?
Po bardzo anemicznym początku roku Dino Stiglec nieco odżył. Wystawianie Chorwata na pozycji lewego wahadłowego okazało się niezłym pomysłem na wykorzystanie pełni potencjału tego zawodnika. Problemy jednak zaczynają się, gdy zaczynamy szukać kogoś, kto mógłby go ewentualnie zastąpić. Janasik może zagrać po lewej stronie boiska, lecz znacznie lepiej prezentuje się na prawej. Wsparcie mogłoby przyjść z rezerw. Olivier Wypart jest oceniany jako jeden z największych wrocławskich talentów, a oprócz niego mamy przecież też wyszkolonego w Lipsku Mateusza Maćkowiaka. Wydawałoby się, że Śląsk nie powinien mieć się o co martwić. Niestety, wszystko wygląda tak kolorowo jedynie na papierze. Obaj młodzi zawodnicy mierzą się z kontuzjami, po których ciężko powiedzieć, czy będą w stanie od razu wejść na poziom ekstraklasy. Dino Stiglec musi czasem odpoczywać, więc sprowadzenie lewego obrońcy/wahadłowego wydaje się konieczne.
Jednowymiarowy napad
Na samym czele formacji Śląska zazwyczaj widzimy Erika Exposito. Hiszpan miewa wyśmienite spotkania, ale miewa również takie, w których, delikatnie mówiąc, jest bardzo anonimowy. Od przyjścia Jacka Magiery jego forma nieco się ustabilizowała, a on sam zaczął częściej trafiać do siatki rywali. Jego jedynym rywalem do walki o miejsce w składzie jest Fabian Piasecki. Obaj zawodnicy mają raczej zbliżony do siebie profil i zmiana jednego z nich na drugiego nie przekłada się na zmianę sposobu, w jakim Śląsk atakuje. Dobrym pomysłem byłoby poszukanie nowego napastnika, który swoim stylem gry nie będzie przypominał żadnego ze wspomnianej wcześniej dwójki. Dynamiczny drybler, lubiący szukać miejsca po bokach oraz za plecami defensorów rywali, byłby tutaj dobrym pomysłem.
A które pozycje Waszym zdaniem potrzebują wzmocnień? Jest ktoś, kogo widzielibyście w barwach Śląska? Z wielkim zainteresowaniem czekamy na Wasze komentarze!