Tarasiewicz: Spróbujemy zagrać systemem 4-4-2

Poniżej prezentujemy rozmowę z trenerem Ryszardem Tarasiewiczem przeprowadzoną po bezbramkowo zremisowanym sparingu z drezdeńskim Dynamem.

W meczu z Dynamem gra wyglądała lepiej niż w poprzednich sparingach. W pierwszej połowie Śląsk miał zdecydowaną przewagę.

Wydaje mi się, że jest to logiczne. Tak będzie z każdym kolejnym sparingiem. Wykonaliśmy w tym upale ciężką pracę, nasza organizacja gry dobrze wyglądała.


 

Ten upał mocno dał się we znaki...

Było gorąco, ale w sierpniu może być taka sytuacja, że mecz będzie o 14.45 i będzie podobnie.

Po raz kolejny nie wyróznił się testowany Marković.

To młody chłopak, ale mimo wszystko nie zdecydujemy się na niego. To nie to, czego oczekujemy.W niedzielę już go na pewno nie będzie.

Jak wypadł Diaz?

Jest zaawansowany technicznie, nie traci piłek. Dziś za wielu sytuacji nie miał. Gdy dojdzie Vuk, będziemy się starać grać systemem 4-4-2. Zobaczymy, jak to wyjdzie. Vuk dopiero zaczął trenować, był na antybiotykach.

Zauważyłem, że Argentyńczyk nie jest typem szybkościowca.

Na pewno nie jest to typ Marka Gancarczyka, ale na 12-15 metrach ma przyspieszenie.

Spahić zagrał na lewej stronie pomocy. Szuka mu Pan pozycji na boisku?

To zawodnik lewonożny, a takich wciąż szukamy. Chciałem, żeby zagrywał od razu piłki z lewej nogi do wchodzących w pole karne zawodników.

Przemek Szuszkiewicz był chyba trochę zestresowany. Zaliczył parę strat, był ogrywany...

Tak, ale to jest młody chłopak, który tak jak Więzik będzie zbierał doświadczenie. Przebywanie z pierwszym zespołem to duży bonus, który może na nich wpłynąć pozytywnie.

W prasie pojawiły się tytuły, że klub z Ekstraklasy kompromituje się w sparingach.

Ludzie powinni zrozumieć, że wymieniając w przerwie jedenastu piłkarzy nie myśli się o wynikach. Poza tym graliśmy z Teplicami, które są na innym etapie przygotowań - zaraz zaczynają ligę. W pierwszej połowie graliśmy z nimi jak równy z równym. Później pojawili się nowi gracze i zabrakło jakości.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.