Telefon do rywala: Bartosz Bosacki

Tym razem rozmawialiśmy z kapitanem Lecha Poznań. Stoper "Kolejorza" opowiedział nam między innymi o mocnych i słabych stronach zespołu, o zmodernizowanym stadionie przy Bułgarskiej, a także o występach Lecha w Lidze Europy.


 

– Trudno na dziś stwierdzić, w jakiej dyspozycji jest Lech. Wierzę, że jesteśmy w dobrej formie i pokażemy to w sobotę we Wrocławiu. Liczna grupa zawodników wyjechała ostatnio na zgrupowania reprezentacji, co również nie daje nam pełnego obrazu dyspozycji Lecha. Oni jednak na pewno przyjadą dobrze przygotowani. Ci, którzy zostali, przygotowywali się mocno do kolejnego ligowego meczu i liczę, że przyjdą tego efekty.

Lech walczy w tym sezonie na trzy fronty. Mam nadzieję, że poradzimy sobie zarówno w lidze, Pucharze Polski, jak i w Lidze Europy. Wylosowaliśmy mocnych rywali w tych ostatnich rozgrywkach, ale cieszymy się z tego. Trafiliśmy na Juventus, Manchester City i Salzburg. To będzie wielka przygoda. Większość zawodników nawet przez całą karierę może nie zagrać już przeciwko takim rywalom. Nam jest to dane i jesteśmy szczęśliwi. Cieszymy się my, cieszą się fani Lecha, ale myślę, że cieszą się również wszyscy polscy kibice. W europejskich pucharach ze wszystkich polskich zespołów został już tylko Lech. Przyjadą do nas wielkie zespoły – to będzie promocja dla nas i dla miasta, ale przede wszystkim dla młodych piłkarzy Lecha. Dotarła też dziś do nas wesoła informacja, że odwieszony został Sławek Peszko, który będzie mógł zagrać już w pierwszym spotkaniu z Juventusem. Co ciekawe, Sławek jest wielkim fanem „Starej Damy” i teraz bardzo się cieszy, że UEFA anulowała karę.

Do każdego meczu będziemy podchodzili w pełni zaangażowani i skoncentrowani, aby z pojedynku wychodzić zwycięsko. Na pewno w żadnych z tych trzech rozgrywek nie będzie łatwo – taka jest piłka. Każdy mecz musimy traktować bardzo poważnie, tego oczekują od nas kibice.

Wszyscy nasi nowi zawodnicy mają ogromne możliwości. Najlepiej w ataku wygląda Rudnevs, ale miejmy nadzieję, że te dwa tygodnie przerwy pomogły również Arturowi Wichniarkowi w dojściu do pełni dyspozycji. Dobrze, aby któryś z nich godnie zastąpił Roberta Lewandowskiego. Nie będzie łatwo, bo w końcu nie bez powodu Robert zdobył koronę króla strzelców polskiej ekstraklasy, czym poważnie przyczynił się do zdobycia przez zespół mistrzostwa Polski.

Mamy problem ze zdobywaniem bramek. Mimo że rozstrzelaliśmy się w meczu z Cracovią, to i tak tworzymy sobie zbyt mało bramkowych okazji. To jednak dopiero początek sezonu i nie ma co wpadać w panikę. Mocną stroną Lecha jest kolektyw, dobra współpraca wszystkich formacji na boisku i znakomita atmosfera w zespole. Wiadomo, że daje większe szanse na dobre wyniki.

Nie chcę oceniać Śląska, bo to dopiero początek sezonu. Myślę, że po 8-10 meczach będzie można powiedzieć coś konkretnego o dyspozycji danego zespołu. Wszyscy na przykład spisali na straty Cracovię, a ja myślę, że ten zespół, mający kilku świetnych zawodników, odbije się jeszcze od dna i pokaże na co go stać. Trudno mi wypowiedzieć się na temat wrocławian. W sobotę czeka nas ciężki mecz. Śląsk zagrał kilka bardzo dobrych spotkań. Na pewno będzie chciał wypaść lepiej niż w zeszłym sezonie. Przyjeżdżamy do Wrocławia w pełni skoncentrowani. Grając w Lechu nie powinienem mieć żadnych wątpliwości odnośnie tego, kto wygra. Jedziemy na Dolny Śląsk po trzy punkty.

Bardzo się cieszę, że w Polsce powstają nowe stadiony. Wrocław, Kraków, Poznań, Gdańsk – Polska goni Europę. Atmosfera na trybunach tak dużych stadionów jest niesamowita. To bardzo pomaga piłkarzom. Gra na takim stadionie jest wielką motywacją. Lech występuje od jakiegoś czasu na zmodernizowanym obiekcie. Na razie kibice nie mogą wypełnić w Poznaniu całych trybun, ale niedługo się to zmieni i na pewno pomoże nam to w odnoszeniu zwycięstw.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.