Teplice - Śląsk Wrocław 5:0 (1:0)

W pierwszym meczu sparingowym Śląsk w czeskich Litomierzycach poniósł wysoką porażkę z 4. drużyną ligi naszych południowych sąsiadów, Teplicami (0:5). Z pięciu straconych bramek tylko jedna wpadła do przerwy, kiedy na boisku przebywał podstawowy skład wrocławian. Z dobrej strony pokazali się Cristian Diaz oraz Przemysław Kaźmierczak. Rezerwowi poczynali sobie dużo słabiej. W pierwszej połowie mecz toczył się w spokojnym tempie, chociaż nie brakowało kombinacyjnej gry. Początkowo przewaga należała do Teplic, zaś Śląsk ograniczał się do kontr 3-4 zawodnikami. W miarę upływu gry wrocławianie coraz częściej wietrzyli swoją szansę.
Nieoczekiwanie jednak właśnie w końcówce Czesi po kontrataku zdobyli gola. Szybką akcję przeprowadził bośniacki duet. Ljevaković posłał krosowe podanie do Mahmutovicia, za którym nie nadążyli nasi obrońcy, a Marian Kelemen przy silnym płaskim strzale w długi róg był bez szans.
Ciekawie zaprezentowali się nowi zawodnicy. Przemysław Kaźmierczak imponował przeglądem sytuacji i zdecydowaniem. Dużo grał z pierwszej piłki, był też widoczny z przodu próbując strzelać z dystansu. Waldemar Sobota szarpał na lewym skrzydle.
Spory potencjał pokazał Cristian Diaz, który swój występ rozpoczął od... próby zaskoczenia czeskiego bramkarza z połowy boiska. Jego lob był celny, ale nieco za lekki i Grigar zdążył z interwencją. Argentyńczyk jeszcze nienajlepiej komunikował się z kolegami, ale kilka razy napędził obrońcom rywali dużo strachu.
Po zmianie stron trener Ryszard Tarasiewicz desygnował do gry kompletnie nowy skład pozostawiając jedynie bramkarza. Różnicę w grze obu jedenastek widać było gołym okiem. W 57 minucie po podaniu Vachouška Mahmutović tym razem z prawej strony wbiegł w pole karne i ponownie uderzeniem po ziemi pokonał Kelemena.
Niedługo potem po rzucie rożnym Mareša Bośniak głową przedłużył, a na drugim słupku piłkę przyjął Vachoušek, zwiódł Tadeusza Sochę i z bliska pewnie umieścił piłkę w siatce. Chwilę potem między słupkami WKS-u stanął zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami Wojciech Kaczmarek.
W 67. minucie Krzysztof Wołczek nieudolnie wybijał piłkę głową podając pod nogi Vachouška. Ten ze spokojem przyjął futbolówkę, którą lekko, ale precyzyjnie posłał od słupka do bramki. Na 10 minut przed końcem nieszczęśliwą interwencją popisał się Bartosz Broniszewski, który dośrodkowanie Vidlički główką wpakował do własnej siatki.
Na boisku w Litomierzycach zabrakło kontuzjowanego Łukasza Madeja, Vuka Sotirovicia, który niedawno przestał brać antybiotyki oraz Łukasza Gikiewicza. Status tego ostatniego pozostaje niepewny, ale będzie on nadal trenował z zespołem, a może i zagra w następnych sparingach.
Teplice - Śląsk 5:0 (1:0)
Mahmutović 40, 56, Vachoušek 59, 67, Borniszewski 80s
Śląsk (I połowa): Kelemen – Celeban, Fojut, Pawelec, Spahić – Gancarczyk, Kaźmierczak, Dudek, Mila, Sobota – Diaz
Śląsk (II połowa): Kelemen (60. Kaczmarek) – Socha, Sztylka, Broniszewski, Wołczek – Ćwielong, Łukasiewicz, Ulatowski, Marković – Szewczuk, Woźniacki
Teplice: Grigar (46. Slavik) - Vidlička, Lukaš, Klein, Rosa – Stožický (46. Zoubele), Vachoušek, Ljevaković, Matula, Mahmutović - Došek. Ponadto zagrali: Jablonský, Verbíř, Zoubele, Picha, Vondrášek, Mareš, Melunović, Kalivoda