To najlepszy sezon w historii!
Śląsk był już mistrzem Polski, dwukrotnie wicemistrzem, posiada też 2 medale brązowe i 4. miejsca. Jednak nawet w tych sezonach nie miał po 19. kolejkach takiego bilansu jak w obecnych rozgrywkach! Podopieczni Ryszarda Tarasiewicza odnieśli już 9 zwycięstw. Tylko raz w historii na tym etapie zmagań w ekstraklasie było lepiej. W sezonie 1979/80 zespół pod wodzą Oresta Lenczyka pokonał w 19 grach ligowych nieco ponad połowę rywali (10). Wówczas jednak Śląsk tylko w 3 spotkaniach dzielił się punktami ponosząc 6 porażek. Obecnie wrocławianie mają na koncie aż 7 remisów. Jedynie równo 20 lat temu „Wojskowi” zanotowali na najwyższym szczeblu rozgrywek więcej wyników nierozstrzygniętych (9), ale wtedy tylko 3 razy schodzili z boiska jako zwycięzcy.
Innym rekordowym osiągnięciem jest liczba porażek. W minionych 19 bojach WKS zaledwie trzykrotnie schodził z boiska pokonany! Do tej pory najlepszym osiągnięciem w tej kategorii były 4 porażki w sezonach: 1981/82, 1986/87 i 1987/88. Różnica wygranych i przegranych meczów (+6) jest więc najlepsza w historii klubu.
Także bilans bramkowy Śląska jest godny podziwu. Nasi napastnicy zdobyli już 30 bramek poprawiając o 2 trafienia dotychczasowy klubowy rekord z... debiutanckiego sezonu w ekstraklasie. 28 goli udało się jeszcze strzelić w 19 meczach dwukrotnie (1975/76 i 1986/87).
Strzeleckie popisy wrocławian pozwalają mieć nadzieję, że tej wiosny będziemy mieli jeszcze 2 duże okazje do świętowania. Aby ten sezon był rekordowy pod względem skuteczności brakuje już tylko 13 bramek, a trzeba pamiętać, że 42 gole w rozgrywkach 1991/92 zostały uzyskane w 34 grach. Z kolei 15 trafień potrzeba do magicznej liczby 1000. W ekstraklasie przekroczyło ją do tej pory tylko 12 klubów.
Zwycięstwo nad Polonią Bytom było 315. osiągniętym przez Śląsk (w tym walkower z Sokołem Tychy). Przegoniliśmy właśnie pod tym względem Zagłębie Sosnowiec i ustępujemy już tylko 9 klubom.