Trenerzy po meczu Czarni Sosnowiec 4:0 Śląsk Wrocław

Trenerzy po meczu Czarni Sosnowiec 4:0 Śląsk Wrocław

fot.:

Śląsk Wrocław przegrał 0:4 z Czarnymi Sosnowiec w rozegranym w Puławach finale Pucharu Polski Kobiet. Przeczytajcie, co po czwartkowym spotkaniu mieli do powiedzenia trenerzy Piotr Jagieła i Łukasz Wojtala.



 

Piotr Jagieła: Z wyniku meczu finałowego nie możemy być zadowoleni, ale sam awans do finału to duży sukces tego młodego zespołu. Gratuluję Czarnym, bo odniosły zasłużone zwycięstwo. Pocieszeniem może też być fakt, że do samego końca walczyliśmy o choćby jedno, honorowe trafienie, zawodniczki do samego końca ambitnie starały się pokonać bramkarkę Czarnych.

Mieliśmy swoje problemy kadrowe, nie było między innymi Asi Wróblewskiej, choć na końcówkę meczu pojawiła się powracająca po kontuzji Gosia Korda, a Martyna Buś grała na środkach przeciwbólowych, bo ma przeciążone kolano i w ostatnim meczu w Tarnowie już nie zagra. Absolutnie jednak nie chciałbym tego traktować jako wymówki. Rywale też mieli swoje problemy.

Finał Pucharu Polski to wielkie święto piłki, czuć było atmosferę piłkarskiego święta. Oczywiście, jest niedosyt po tym meczu, bo przyjechaliśmy do Puław po zwycięstwo, ale jeszcze raz chciałbym podkreślić, że awans sam w sobie był dla nas sukcesem i bardzo dużą nauką na przyszłość. Teraz przegrywamy 0:4, ale po wyciągnięciu wniosków i analizie tego spotkanie zbierzemy niezbędne doświadczenie. To był nasz pierwszy finał Pucharu Polski, wierzę, że nie ostatni i jeszcze wrócimy powalczyć o to trofeum.

Łukasz Wojtala: Po ostatnich meczach siedziała w nas sportowa złość. Dlatego chcieliśmy dziś pokazać pełnię swoich możliwości - zaprezentować prawdziwą wartość naszego zespołu na boisku. Cieszę się i jestem dumny z drużyny, ponieważ potrafiła przez 90 minut realizować założenia na ten mecz i generalnie strategię, którą obraliśmy na ostatnie pół roku.

Jeśli chodzi o przebieg spotkania, to zespół ze Śląska dzielnie się bronił aż do utraty pierwszej, a nawet drugiej bramki. Ale my byliśmy skoncentrowani, zdeterminowani i spokojnie realizowaliśmy nasz plan na dzisiejszy finał, czego konsekwencją były bramki, które strzeliliśmy. Te gole sprawiły tym większą radość, że padły po składnych, ładnie skonstruowanych akcjach. W ostatnim czasie wiele osób wątpiło w potencjał tej drużyny. A dziś sosnowiecka ekipa pokazała na co ją stać. Jestem przekonany, że w przyszłym sezonie będzie to mocny, solidny, dobrze poukładany zespół, który będzie miał jasno sprecyzowane cele.

Wybieramy odpowiednią kuchnię wolnostojącą

źródło: slaskwroclaw.pl, czarnisosnowiec.eu

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.