Trenerzy po meczu Śląsk II Wrocław 2:2 Motor Lublin

Trenerzy po meczu Śląsk II Wrocław 2:2 Motor Lublin

fot.:

Trenerzy Śląska II Wrocław Krzysztof Wołczek i Motoru Lublin Marek Saganowski skomentowali niedzielne spotkanie 3. kolejki II ligi. Drugi zespół zielono-biało-czerwonych zremisował w meczu przyjaźni 2:2, a naszą relację z rywalizacji przy Oporowskiej znajdziecie TUTAJ.



 

Krzysztof Wołczek: Patrząc z boiska myślę, że to sprawiedliwy wynik, ale wiadomo, że jest niedosyt z ostatnich minut, a tak naprawdę całej drugiej połowy, bo stworzyliśmy dużo sytuacji. Motor był zdecydowanie lepszy w pierwszej części, my po przerwie, zarówno w stwarzaniu sytuacji, jak i z gry. W pierwszych 25 minutach mieliśmy problem z utrzymaniem piłki, a goście zbyt łatwo wychodzili spod naszego pressingu, ale specjalnie niczym nas nie zaskoczyli. Po prostu mieli dużo jakości, a my przegrywaliśmy pojedynki w swoich sektorach, więc to był główny problem. Druga połowa na pewno na plus, zadowalająca.

Straciliśmy bramkę na 1:2 ze stałego fragmentu gry, jest to trochę naszą bolączką. Aczkolwiek bronimy w strefie, to był przegrany pojedynek, trochę wyblokowany zawodnik w pierwszej strefie, samobójcza bramka. To się zdarza, wielkich pretensji o to nie mam, to jest do analizy, ale na pewno nie na gorąco. Po analizie będziemy wyciągać wnioski i się rozwijać jako zespół oraz indywidualnie. Środa jest dniem ciężkiej pracy, praktycznie meczowej (kolejne spotkanie ligowe z GKS Bełchatów – przyp. red.), więc z założenia jesteśmy do tego przygotowani i to nie powinno sprawiać zespołowi problemu.

Marek Saganowski: Śląsk robił wszystko, by doprowadzić do remisu i mu się to udało. Mieliśmy jeszcze jakieś sytuacje, które mogliśmy zamienić na korzystniejszy dla nas wynik 3:2, ale zdaję sobie sprawę, że gospodarze nie wykorzystali też bardzo dobrych okazji. Mogliśmy również wyjechać bez punktów. Powinniśmy wykorzystywać te, które stworzyliśmy, musimy nad tym popracować. Mieliśmy jeszcze dwie – trzy sytuacje w pierwszej połowie, w ciągu trzydziestu minut, żeby było 2:0 i na pewno jeszcze lżej by się nam grało. Są momenty, kiedy przeciwnik dobrze gra i zaczyna dominować na boisku, z tym musimy mocno powalczyć, żeby aż tyle okazji przeciwnicy nie robili. Na pewno zaskoczyli mnie końcówką jeżeli chodzi o swoją determinację i przygotowanie fizyczne.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.