T.Szewczuk: Spodziewałem się czegoś lepszego ze strony Szkotów
W czwartek wieczorem piłkarze Śląsk wrócili do Wrocławia z obozu przygotowawczego w Niemczech. Podczas pobytu na zgrupowaniu u naszych zachodnich sąsiadów podopieczni Ryszarda Tarasiewicza rozegrali 3. mecze sparingowe, w których strzelili 2 gole. Autorem bramki w spotkaniu z Hearts był najskuteczniejszy piłkarz zielono-biało-czerwonych w poprzednim sezonie Tomasz Szewczuk. Poniżej przedstawiamy zapis rozmowy z zawodnikiem. Jak ocenisz obóz przygotowawczy w Niemczech?
Tomasz Szewczuk: Myślę, że został dobrze przepracowany. Wykonaliśmy ciężką robotę. Sparingi nam w sumie bardzo dobrze wyszły, więc można uznać ten okres za udany.
Szczególnie wynik meczu ze Szkotami był niespodzianką. Czy rzeczywiście byliście lepsi od rywali?
- Powiem tak: porównując z poprzednim rywalami spodziewałem się czegoś lepszego ze strony Szkotów. Agresywniejszej gry i po prostu lepszej piłki, a tego u nich zabrakło. Niemcy wręcz postawili nam większe wymagania. Ale ogólnie rzecz biorąc ten mecz przebiegał pod nasze dyktando.
Tomasz Szewczuk wciąż strzela. 9 goli w poprzednim sezonie ligowym, teraz bramka w sparingu. Czy będziesz równie skuteczny w nadchodzących rozgrywkach?
- Udało mi się strzelić bramkę i jest to dobry prognostyk. Mam nadzieję, że uda mi się to przełożyć na ligę i w niej też będę zdobywać gole.
Trener Tarasiewicz preferuje grę jednym napastnikiem. Czy podczas Twojej rywalizacji na treningu z Vukiem Sotiroviciem kości będą trzaskały?
- Nie, nie. Jest zdrowa rywalizacja. Trener ma dwóch równorzędnych napastników, więc to będzie jego decyzja, na kogo postawi. Pewnie zagra ten, który aktualnie będzie w lepszej dyspozycji.