Tygodniowa objazdówka

Nadchodzący tydzień będzie dla piłkarzy Śląska małym tournee po kraju. Wrocławianie rozegrają aż 3 mecze, w tym czasie pokonując autokarem 1450 km. Pierwsze spotkanie z Widzewem w Łodzi, potem powrót do Wrocławia, wyjazd na mecz ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki w ramach rozgrywek o Puchar Polski i stamtąd następnego dnia udadzą się w kierunku Kielc na mecz z Koroną.


 

- "To będzie dla nas ciężki tydzień, ale nie ma co narzekać, tylko trzeba myśleć o wygrywaniu, bo tak mówił trener Ryszard Tarasiewicz: mamy duży deficyt punktowy" - spokojnie stwierdza trener Barylski.

Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że Śląsk będzie podróżował autokarem, na dodatek po polskich nie najlepszych drogach, zawodnicy w ciągu tygodnia spędzą około 24 godzin w podróży.
- "Od dawna wiedzieliśmy, co nas czeka i dlatego przygotowania do tego tygodnia w drodze rozpoczęliśmy zaraz po meczu z Lechem. Zrobiliśmy badania zawodnikom, aby wiedzieć, w jakiej są formie ich organizmy, i zaplanowaliśmy więcej czasu na regenerację. Na pewno nie jest to komfortowa dla nas sytuacja, ale nie powinno się to odbić na naszej postawie na boisku" - komentuje Barylski.

Te wyjazdy odczują także kibice, a w zasadzie ich portfele, w końcu to oni płacą nierzadko ciężkie pieniądze za możliwość pojechania na mecz. Przykładowo podróż pociągiem specjalnym do Łodzi wraz z biletem na mecz kosztuje 75 zł. A policzmy dalej – do Nowego Dworu Mazowieckiego z Wrocławia jest 350 km (wersja najkrótsza), natomiast do Kielc 306 km (także wersja najkrótsza). Do tego doliczyć trzeba kolejny wyjazd do Krakowa, który odbędzie się w weekend 2-3 października i naprawdę sytuacja robi się nieciekawa. Dlatego ja w imieniu fanów Śląska "dziękuję" temu, który układał ten terminarz…

źródło: Gazeta Wrocławska/własne

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.