Udana inauguracja Oldbojów

Udana inauguracja Oldbojów

fot.: Oldboje Śląska Wrocław

Oldboje Śląska zainaugurowali rozgrywki ligowe w nowym sezonie. Inauguracja miała pewien historyczny wymiar. Po 30 sezonach pełnych sukcesów i medali o po raz pierwszy WKS nie wystawił drużyny w lidze Oldboys 35+.



 

Cóż.. Lata lecą, a mimo wielu apeli, także na naszej stronie napływ świeżej krwi jest symboliczny. Wielu byłych zawodników jest aktywnych jeszcze w rozgrywkach ligowych seniorów, gra w ligach na małych boiskach, a kilku gra w innych drużynach oldbojów, co z pewnością nie pociesza WKS-u.
Trzy lata temu Śląsk wystawił dwie drużyny zarówno w rozgrywkach 35+ jak i 45+. W zasadzie 80% graczy obskakiwało obie ligi, grając co 3 dni w poniedziałki i czwartki. Do historii przeszedł wyczyn Śląska, który rozegrał w ciągu 10 dni 5 meczów, a pięciu panów zagrało we wszystkich spotkaniach.

Na dłuższą metę nie dało się tego tak ciągnąć i w ubiegłym sezonie Śląsk wystartował już tylko w rozgrywkach 35+. Wciąż jednak średnia wieku była wysoka, zdecydowana większość graczy ukończyła 45 lat. WKS zakończył rozgrywki na podium, ale od nowego sezonu najstarsza drużyna naszego klubu wystartuje w lidze 45+.

Początek zmagań miał się odbyć tydzień temu, ale ulewne deszcze uniemożliwiły rozegranie meczu z Magnicami. Po raz pierwszy Śląsk wyszedł na boisko w meczu z Kantorem Tukan Wrocław. Inauguracja była niezwykle udana, Śląsk wygrał 6:1. Wynik meczu został ustalony do przerwy. Już w 4. minucie Maciej Kowalczyk wpadł w pole karne i pokonał bramkarza rywala. Popularny Kowal był w tej fazie gry zdecydowanie najlepszym graczem na boisku. Do 22. minuty strzelił dla Śląska cztery gole, w tym jeden z rzutu karnego! Kolejną bramkę po podaniu Przybyły zdobył Sznajder. Chwila dekoncentracji w defensywie kosztowała Śląsk utratę gola, ale przed przerwą po akcji Kowalczyka do siatki trafił Stańczak. W drugiej połowie Śląsk oszczędzał siły na sobotni turniej charytatywny w Wolsztynie, gdzie rywale będą wymagający, i kolejne bramki nie padły.

Skład Śląska: Solarczyk (Kozak) – Jankowski, Mikuś, Nakielski, P. Tęsiorowski – Stańczak, Dudzik, Jasiński, Draczyński, Oskierko – Kowalczyk oraz Sznajder, Przybyła, Rodak, Górka.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.