Uratowane zwycięstwo (KADRA U-21)

Uratowane zwycięstwo (KADRA U-21)

fot.:

W porównaniu z meczem z Estonią trener Michniewicz w spotkaniu z Rosją postawił na bardziej asekuracyjny skład. Mimo iż było to tylko trzy zmiany, okazały się bardzo istotne, szczególnie dla środka pola gdzie zamiast Slisza obok Listkowskiego zagrał Dziczek. Skala trudności dzisiejszego spotkania była nieporównywalnie wyższa od poprzedniego, lecz ostatecznie i tym razem reprezentacja Polski do lat 21 pod wodzą Czesława Michniewicza zdobyła 3 punkty.



 

Rosjanie wyszli na ten mecz niezwykle pewni swego i od początku starali się narzucić swój styl gry. Polacy z kolei postawili na grę z kontry i oddali w większości pole gry rywalom. Najgroźniejszy z zespołu gości Ignatjew już w 5. minucie miał niemal stuprocentową okazję do zdobycia bramki. Majecki pewnie wybił strzał przeciwnika, lecz był to jeden z sygnałów ostrzegawczych dla podopiecznych trenera Michniewicza. Po początkowych groźnych sytuacjach reprezentacji Sbornej można było odnieść wrażenie, że biało-czerwoni z minuty na minutę czują się coraz pewniej. Pierwsza połowa spotkania przebiegła całkiem wyrównanie i dopiero w drugiej części spotkania Polakom udało się wyjść na prowadzenie, a wszystko za sprawą Dziczka i Bogusza. Zawodnik Leeds United cały mecz rozgrywał kapitalne zawody. W końcu podszedł do rzutu rożnego i precyzyjnie dośrodkował na głowę Dziczka. Były zawodnik Piasta nie pomylił się i wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

Końcówka meczu to już mnóstwo nerwowości i niedokładności szczególnie po stronie reprezentacji Polski. Najbardziej kuriozalna sytuacja miała miejsce z udziałem byłego zawodnika Śląska Przemysława Płachety. Skrzydłowy głową próbował odegrać piłkę do Majeckiego, lecz do piłki dopadł napastnik Rosjan. Po raz kolejny jednak bramkarz AS Monaco uratował nasz zespół z opresji i z pewnością zasługuje na tytuł zawodnika meczu. Zwycięstwo udało się dowieźć do końca i młodzieżówka obecnie umocniła się na drugiej pozycji w grupie eliminacyjnej do Mistrzostw Europy 2021.

Kibiców Śląska najbardziej interesują występy dwóch zawodników - Płachety i Praszelika. Trzeba przyznać, że obecny zawodnik wrocławian nie miał za wiele okazji do pokazania swoich możliwości. W meczu z Estonią pojawił się na boisku w 78. minucie, zastępując Bogusza i oddał jeden strzał na bramkę w dodatku niecelny i z rzutu wolnego. Grał zdecydowanie za krótko i nie można na tej podstawie jasno ocenić jego występu. W meczu z Rosją nie pojawił się nawet na ławce rezerwowych. Młodzieżowiec WKS-u ma w środku pola reprezentacji U-21 sporą konkurencję w postaci Bogusza, Listkowskiego, Slisza czy Dziczka i z pewnością będzie musiał sporo pracować, aby wywalczyć sobie miejsce w podstawowej jedenastce.

Co do Przemka Płachety to dał temu zespołowi dokładnie to, co miał do zaoferowania. W meczu z Estonią zagrał 67 minut, był bardzo aktywny w grze ofensywnej, czego skutkiem była asysta przy pierwszym golu Bogusza. Nieco gorzej wyglądał jego występ z Rosją. Płacheta wszedł na boisko w 73. minucie, nie zdążył oddać strzału na bramkę, a jego błąd omal nie kosztował Polaków straty bramki.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.