Vademecum Kibica: Lech Poznań

Vademecum Kibica: Lech Poznań

fot.:

Przed rozpoczęciem rozgrywek przedstawiamy rywali Śląska Wrocław. Kapitalna przebudowa przyniosła w Poznaniu kapitalne efekty. Lech zupełnie niespodziewanie zdobył wicemistrzostwo Polski i w nowym sezonie będzie się od niego wymagać jeszcze więcej.



 

5.miejsce i czteropunktowa strata do podium po rundzie jesiennej wydawały się najlepszym odzwierciedleniem wyrażanych wprost zapowiedzi sezonu przejściowego przy Bułgarskiej. Trener Dariusz Żuraw dostał duży kredyt zaufania oraz grupę niezwykle obiecującej młodzieży, ale przy tak zasadniczej przebudowie drużyny nieodzownym elementem niezbędna była cierpliwość. Wejście w nowy ligowy rok zapowiadało jednak, że nawet sezon przeznaczony na poszukiwanie nowych rozwiązań nie musi być zmarnowany.

Lech przegrał tylko jedno z sześciu spotkań rozegranych przed pandemią (1:2 przy Kałuży), a efektowne występy przed własną publicznością (łącznie 9 goli w meczach z Rakowem, Lechią i Górnikiem) pozwalały uznać, że rewolucja jest kontrolowana. Poznaniacy zaczęli myśleć o czymś więcej niż spokojny finisz w grupie mistrzowskiej, a z formy nie wytrąciło ich nawet przerwanie sezonu. Co prawda powrót do ligowej rzeczywistości był przegrany (0:1 z Legią), jednak Lech nie przegrał żadnego z pozostałych 10 meczów do końca sezonu i zapracował na miano najbardziej efektownej drużyny ligi.

Z meczu na mecz kapitalnie rozwijała się młodzież Żurawia - jesienią umieszczana w składzie trochę na zachętę, w decydujących momentach sezonu grała, bo stanowiła o sile zespołu. Specjalistą od pięknych uderzeń z dystansu stał się Jakub Moder, który wygryzł ze składu bezproduktywnego Karlo Muhara. Gotowym kandydatem do wyjazdu za swoją dojrzałość jest Kamil Jóźwiak.

Błyskawiczny postęp wiosną wykonał Jakub Kamiński, który między pierwszymi golami strzelanymi w Ekstraklasie skończył dopiero 18 lat. Dyrygentem środka pola był Pedro Tiba, który w rundzie finałowej w Gliwicach (2:0) przerwał nawet trwającą półtora roku serię bez ligowego gola. Bardzo skuteczny w okresie post-pandemicznym stał się Christian Gytkjaer, który sezon zakończył z 24 golami na koncie i koroną króla strzelców.

Na przełomie rundy zasadniczej oraz dodatkowej, przez ponad 400 minut niepokonany był Mickey van der Hart, jesienią chyba najczęściej krytykowany piłkarz Kolejorza. Rósł również sam trener Dariusz Żuraw. Na początku sprawiał wrażenie onieśmielonego, może przytłoczonego sytuacją, w jakiej się znalazł, pod koniec sezonu był już prawdziwym przywódcą drużyny i nauczycielem dla nastolatków wchodzących w wielką piłkę. W Poznaniu tym razem nikt nie nastawiał się na sukces, piłkarze mogli wykonywać swoją pracę z chłodnymi głowami i wynik jest rewelacyjny - srebrne medale, czyli największe osiągnięcie od mistrzostwa Polski sprzed pięciu lat.

W nowych rozgrywkach może być o wiele trudniej, bo tylko w ostatnich tygodniach na newralgicznych pozycjach powstały niemałe dziury. Na przedłużenie kontraktu nie zdecydował się Gytkjaer, a w przegranym konkursie rzutów karnych w półfinale Pucharu Polski kontuzji eliminującej z gry do końca roku doznał van der Hart. Następcami mają być odpowiednio Mikael Ishak z Norymbergii i Filip Bednarek z Heerenveen, jednak tegoroczna letnia przerwa sprawnemu wprowadzeniu ich w nowy zespół nie sprzyjała.

Innym niebezpieczeństwem może okazać się tak dobrze znana w Poznaniu od lat, pętająca nogi presja. Jeżeli Lech, do którego rywale będą pochodzić już zupełnie inaczej, nawiąże do wyników z ostatnich miesięcy, to będzie prawdziwy sukces Dariusza Żurawia.

 

NAJWAŻNIEJSZY TRANSFER...

...MIKAEL ISHAK

Szwed od 2017 roku był piłkarzem Nurnberg, jego najlepszy czas przypadł tam na pierwszy pełny sezon, kiedy zdobył 12 bramek oraz 8 asyst na zapleczu Bundesligi i poprowadził swój zespół do awansu. W niemieckiej najwyższej klasie rozegrał tylko rok, który okrasił czterema golami, w poprzednim długo leczył kontuzję, trafił tylko raz, a jego drużyna ledwo uratowała się przed spadkiem na trzeci szczebel. Ishak wcześniej grał we Włoszech i Danii, pięć lat temu był młodzieżowym mistrzem Europy, pojechał na IO do Rio, ma też za sobą debiut w pierwszej reprezentacji. Piłkarz z dużymi papierami na granie, który w Poznaniu będzie chciał się odbudować.

PRZYBYLI RÓWNIEŻ:

Filip Bednarek (B - Heerenveen)

Marko Malenica (B - NK Osijek)

Alan Czerwiński (O - KGHM Zagłębie Lubin)

NAJWAŻNIEJSZE OSŁABIENIE...

...CHRISTIAN GYTKJAER

Plan był inny - Gytkjaer miał pojechać jako piłkarz Lecha na EURO 2020 (po raz pierwszy w historii rozgrywane między innymi w jego rodzinnym kraju), pokazać się i za niezłe pieniądze wyjechać do silnej europejskiej ligi. Zależną od siebie część planu Duńczyk wykonał. Zdobył 24 bramki, został królem strzelców, ME jednak się nie odbyły, a kierunek transferu okazał się zaskakujący. Owszem, karierę będzie kontynuował na Zachodzie, jednak beniaminek Serie B Monza na pewno nie jest szczytem jego marzeń. W morzu poznańskich spektakularnych pomyłek transferowych ostatnich lat, Gytkjaer był jak bursztyn - w ciągu trzech sezonów zdobył 55 bramek w Ekstraklasie.

ODESZLI RÓWNIEŻ:

Karol Szymański (B - Piast Gliwice)

Bohdan Butko (O - Szachtar Donieck)

Tomasz Cywka (P - bez klubu)

Juliusz Letniowski (P - Arka Gdynia)

Mateusz Skrzypczak (P - Puszcza Niepołomice)

Paweł Tomczyk (N - PGE Stal Mielec)

Timur Żamaletdinow (N - FK Ufa)

 

TRENER: DARIUSZ ŻURAW

STADION MIEJSKI W POZNANIU,

POJEMNOŚĆ: 41 609

TOP 5 MECZÓW SEZON 2019/2020:

1. Lech - Jagiellonia 4:0, 19.07.2020, 17:30

2. Lech - Wisła K. 4:0, 05.10.2019, 17:30

3. Lech - Piast 3:0, 22.11.2019, 20:30

4. Lech - Wisła P. 4:0, 26.07.2019, 20:30

5. Lech - Lechia 2:0, 23.02.2020, 17:30

POCZĄTEK LIGOWEGO SEZONU:

1.kolejka: KGHM Zagłębie - Lech 21.08, 18:00

2.kolejka: Lech - Wisła P. 30.08, 17:30

3.kolejka: Śląsk - Lech 12.09, 20:00

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.