W niedzielę Rozwój - Śląsk
Na początku października można się było poważnie obawiać, czy Śląsk zdoła wygrać ten mecz. Wszak katowiczanie od początku rozgrywek spisują się zdecydowanie powyżej oczekiwań. Remis z Polarem, zwycięstwo w Opolu i konsekwentne zwycięstwa nad słabeuszami sprawiły, że zespół ze stolicy Górnego Śląska usadowił się na pozycji wicelidera.
W tym samym zaś czasie wrocławianie po porażkach z TORem i Jastrzębiem spadli nawet na miejsce piąte. Jednak trzy wygrane z rzędu bez straty bramki sprawiły (w tym z liderem oraz z zajmującą przed pojedynkiem ze Śląskiem drugą lokatę - Polonią Bytom), że podopieczni Ryszarda Tarasiewicza znów są głównym faworytem ligi. Z kolei Rozwój doznał trzech porażek do zera i chyba nie będzie się liczył w walce o najwyższe cele.
Co prawda nasz najbliższy przeciwnik nie miał łatwych przeciwników (rywale zza miedzy Walka i Ruch oraz groźny u siebie Chrobry), ale tym razem będzie miał jeszcze ciężej. Katowiczanie rok temu bardzo zaleźli Śląskowi za skórę, choć przyczynili się do tego bardziej sędziowie niż oni sami. W meczu na Brynowie arbiter usunął z boiska aż dwóch wrocławian (Krzysztofa Szewczyka i Andrzeja Ignasiaka), dzięki czemu gospodarze niespodziewanie wygrali 2:1. Była to pierwsza porażka wrocławian w trzeciej lidze.
Z naszych informacji wynika, że żadne inne dolnośląskie media poza Śląsknetem nie są zainteresowane informowaniem na bieżąco o przebiegu tego pojedynku. Będziemy więc starali się podawać z niego jak najwięcej wiadomości.
źródło: własne