Wasiluk: Świetny doping

Śląsk wygrał z Lechią na nowym stadionie 1:0. Dzisiejszy doping zrobił ogromne wrażenie na podopiecznych trenera Oresta Lenczyka. Jeden z nich, Marek Wasiluk, przyznał, że miał "gęsią skórkę", kiedy fani zaczynali śpiewać.


 

Wygrana nie przyszła łatwo. W pierwszej połowie meczu lepiej grała Lechia, ale w drugiej pokazaliście, kto zasłużył na zwycięstwo. Trzy punkty zostały na pięknym stadionie we Wrocławiu.

To jest dla nas najważniejsze. Nie było dzisiaj łatwo wygrać. Nie ma, co ukrywać, że w pierwszej połowie nie było porywającego widowiska. W ogóle cały mecz nie stał na jakimś wielkim poziomie, ale ozdobiła go świetna atmosfera na trybunach. Doping wyglądał dziś naprawdę imponująco.

Czuliście wsparcie dwunastego zawodnika z trybun?

Oczywiście. Nie raz, gdy kibice zaczynali krzyczeć mogła przejść „gęsia skórka”, ale staramy się na tym podczas meczu nie skupiać. Myślimy o tym, co dzieje się na boisku.

Nogi drżały wam przed spotkaniem? Niewielu z was miało okazję grać przy tak licznej publiczności.

Nie. Myślę, że nie mieliśmy z tym problemu. Działało to na nas raczej mobilizująco. Najważniejsze jest boisko. Wsparcie fanów cały czas odczuwamy, ale staramy się skupić na grze.

Lider i trzy punkty pozostały we Wrocławiu.

Tak, plan na dziś został wykonany. Przynajmniej do następnego piątku będziemy liderem w tabeli. Nasz kolejny mecz to derby Dolnego Śląska z Zagłębiem Lubin i będziemy musieli zrobić wszystko, żeby utrzymać pierwszą pozycję.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.