Wasiluk: Świetny doping

Śląsk wygrał z Lechią na nowym stadionie 1:0. Dzisiejszy doping zrobił ogromne wrażenie na podopiecznych trenera Oresta Lenczyka. Jeden z nich, Marek Wasiluk, przyznał, że miał "gęsią skórkę", kiedy fani zaczynali śpiewać. Wygrana nie przyszła łatwo. W pierwszej połowie meczu lepiej grała Lechia, ale w drugiej pokazaliście, kto zasłużył na zwycięstwo. Trzy punkty zostały na pięknym stadionie we Wrocławiu.
To jest dla nas najważniejsze. Nie było dzisiaj łatwo wygrać. Nie ma, co ukrywać, że w pierwszej połowie nie było porywającego widowiska. W ogóle cały mecz nie stał na jakimś wielkim poziomie, ale ozdobiła go świetna atmosfera na trybunach. Doping wyglądał dziś naprawdę imponująco.
Czuliście wsparcie dwunastego zawodnika z trybun?
Oczywiście. Nie raz, gdy kibice zaczynali krzyczeć mogła przejść „gęsia skórka”, ale staramy się na tym podczas meczu nie skupiać. Myślimy o tym, co dzieje się na boisku.
Nogi drżały wam przed spotkaniem? Niewielu z was miało okazję grać przy tak licznej publiczności.
Nie. Myślę, że nie mieliśmy z tym problemu. Działało to na nas raczej mobilizująco. Najważniejsze jest boisko. Wsparcie fanów cały czas odczuwamy, ale staramy się skupić na grze.
Lider i trzy punkty pozostały we Wrocławiu.
Tak, plan na dziś został wykonany. Przynajmniej do następnego piątku będziemy liderem w tabeli. Nasz kolejny mecz to derby Dolnego Śląska z Zagłębiem Lubin i będziemy musieli zrobić wszystko, żeby utrzymać pierwszą pozycję.