WIDEO: Śląsk 10:1 Motor Lublin
fot.: ŚLĄSKnet
Są takie mecze w historii każdego klubu, których się nie zapomina. Spotkanie pomiędzy Śląskiem Wrocław a Motorem Lublin z pewnością jest jednym z nich - zarówno dla Śląska jak i Motoru.
W środę o godzinie 12:00 zostanie rozegrane II-ligowe spotkanie pomiędzy rezerwami Śląska a Motorem. Kiedy ostatni raz lublinianie zawitali na Oporowską, zostali przez graczy Ryszarda Tarasiewicza rozgromieni aż 10:1 (4:0). Co ciekawe, to właśnie żółto-biało-niebiescy otworzyli wynik tego pojedynku, ale później otrzymali aż 10 ciosów. Tak pisaliśmy o tym spotkaniu po meczu:
Bramkarzy Motoru właściwie można winić za utratę co najwyżej jednego gola, a przynajmniej cztery trafienia Śląska z powodzeniem mogłyby kandydować do miana bramki kolejki. Wynik 10:1 to najwyższe zwycięstwo WKS-u na szczeblu centralnym oraz na własnym stadionie w historii klubu. Tylko raz (w 1952 r.) „wojskowi” wygrali wyżej – 13:0 w wyjazdowym spotkaniu z Pogonią (wówczas występującą jako Włókniarz) Leśnica w mistrzostwach Wrocławia, które były pierwszą fazą eliminacji do II ligi. Ostatnia dwucyfrówka na zapleczu ekstraklasy w Polsce zdarzyła się równo 50 lat temu! - pisał Filip Podolski.
Całą relację możecie przeczytać TUTAJ.
Śląsk Wrocław 10:1 Motor Lublin
Łudziński 25', 41', 47', Klofik 32', 37' 79`, Szewczuk 51', K. Kaczmarek 74, Ulatowski 83, 89 - Maziarz 20'
Śląsk: Janukiewicz – Ostrowski, Wójcik, Pokorny (82. J. Gancarczyk), Wołczek – Szewczuk, Sztylka, Górski (75. K. Kaczmarek) , Klofik – Łudziński, Imeh (65. Ulatowski). Trener Ryszard Tarasiewicz.
Motor: Mierzwa - Syroka, Płotka, Ptaszyński, Misztal - Maziarz (60. Żmuda), Karwan, Ocholeche - Kołodziejski (74. Kołodziejski), Koczon (60. Da Silva), Prędota. Trener Ryszard Kuźma.
