Wielkie zielono-biało-czerwone serca. Relacja z turnieju Tokar Cup

Wielkie zielono-biało-czerwone serca. Relacja z turnieju Tokar Cup

fot.:

W niedzielę 4 lutego w hali AWF we Wrocławiu odbył się charytatywny turniej Tokar Cup, mający na celu pomoc Frankowi Tokarskiemu. O tym wydarzeniu w kontekście organizacyjnym pisaliśmy TUTAJ. W tym tekście skupimy się na równie ważnej, młodzieżowej strony, przedstawiając wyniki i składy wszystkich drużyn WKS-u.



 

Niedzielny Tokar Cup to bardzo duża, całodzienna impreza. Przykład wzorowej mobilizacji w szczytnym celu. Przez kilkanaście godzin trwały różnorodne akcje, mające na celu pomoc Frankowi. Impreza przebiegała w kilku modułach. Najważniejszą częścią dla kibiców była prezentacja ekstraklasowej drużyny Śląska oraz turniej z udziałem mistrzów Polski z 2012 roku. Turniej był rozgrywany w trzech kategoriach, jednak nie było prowadzonej klasyfikacji punktowej. Liczył się udział w szczytnym celu.

MŁODZIK

Jako pierwsi w szranki stanęli młodzicy. Wystartowała drużyna AP Śląsk. Wojskowi wystawili 6-osobową ekipę, bez nominalnego bramkarza i w większości  rok młodszych od rywali, ponieważ dwa przodujące zespoły w tej kategorii grały w Pradze dwumecz ze Slavią. Mecze były rozgrywane w formule mecz i rewanż. Młodzi piłkarze mimo trudnych warunków podjęli walkę i ich udział należy ocenić pozytywnie.

Śląsk dwukrotnie pokonał Polonię Nysa (3:0 i 3:2), dwa razy przegrał 0:1 z Olympic Junior Wrocław oraz przegrał 0:3 i zremisował 1:1 z Bumerangiem Wrocław.

Skład Śląska: Kroczak (jeden gol), Łukaczyk (jeden gol), Rosiński (jeden gol), Świto, Sczeciński (jeden gol), Antosz (trzy gole)

OPEN

W tej kategorii wystąpiły trzy drużyny Trójkolorowych. Obok najbardziej wyczekiwanego zespołu mistrzów Polski z 2012 roku zagrała drużyna WKS Śląsk Futsal Wrocław, dla której była to próba generalna, a jednocześnie okazja do promocji przed środowym meczem w ramach 1/16 Pucharu Polski z BSF Bochnia. Mecz odbędzie się w środę o godzinie 20:15 w hali AWF przy ul. Paderewskiego. Trzecią drużyną reprezentującą Śląsk byli oldboje, którzy często biorą udział w akcjach charytatywnych. Pulę uczestników uzupełniały III-ligowe Karkonosze Jelenia Góra.

Komplet zwycięstw odnieśli futsalowcy. Zaprocentowało doświadczenie gry na hali, a także młody wiek i szeroka kadra. Masę pozytywnych wrażeń dostarczyli mistrzowie. Wielu z nich od lat nie gra w piłkę. Obecnie wciąż czynnymi zawodnikami są Mariusz Pawelec, grający drugi trener rezerw Śląska, Sebastian Dudek, występujący w LKS Warta Kamieńskie Młyny (lubuska liga okręgowa), gdzie jest także trenerem. Z kolei Piotr Ćwielong jeszcze w ubiegłym sezonie grał w ekstraklasie futsalu w barwach Clearexu (obecnie Ruchu Chorzów). Niedawno karierę zakończył Piotr Celeban. Reszta zakończyła karierę wiele lat temu, od długiego czasu nie występując na boisku. Nie było tego widać na parkiecie. Idole sprzed lat tworzyli kolektyw, imponowali ciekawymi zagrywkami oraz strzelali najładniejsze gole w turnieju. Kibicom zapadł w pamięć lob Diaza spod własnej bramki. Na uwagę też zasługuje bramka Tadeusza Sochy po świetnej i szybkiej kontrze oraz drugi gol Krzysztofa Wołczka w meczu z oldbojami po efektownym woleju z dystansu.

Zdecydowanie najstarsza drużyna oldbojów również pokazała się z dobrej strony. Co prawda w pierwszym meczu przegrali z Karkonoszami Jelenia Góra, jednak trzeba przyznać, że rywalizowali z czynnymi III-ligowcami, młodszymi o średnio 25-30 lat. Dodatkowo w trakcie meczu wrocławianie stracili Marcina Wielgusa, który zerwał ścięgno Achillesa i po turnieju musiał poddać się operacji.  W kolejnych meczach oldboje podejmowali walkę zarówno z futsalowcami, jak i mistrzami.

Wyniki w fazie open:

Mistrzowie Polski 2012 – WKS Śląsk Futsal Wrocław 0:2 

Śląsk Wrocław Oldboy – Karkonosze Jelenia Góra 0:3 

Mistrzowie Polski 2012 – Karkonosze Jelenia Góra 2:0 

Śląsk Wrocław Oldboy – WKS Śląsk Futsal Wrocław 2:3 

WKS Śląsk Futsal Wrocław – Karkonosze Jelenia Góra 3:2 

Mistrzowie Polski 2012 – Śląsk Wrocław Oldboy 4:1 

Skład mistrzów Polski 2012: Hryńczuk – Celeban (jeden gol), Pawelec, Socha (jeden gol), Wołczek (dwa gole), Sztylka, Diaz (dwa gole), Dudek, Ćwielong, Gołąbek, Sznajder

Skład WKS-u Śląska Futsal Wrocław: Dec, Morykyshka – Bondarenko (jeden gol), Chokheli (trzy gole), Grochowski (jeden gol), Kur, Lytvynenko (jeden gol), Moczurad, Popadiuk (jeden gol), Rojek, Taranek (jeden gol), Turkowyd

Skład oldbojów Śląska Wrocław: Solarczyk – Jankowski, Nakielski, Jawny, Sasin (jeden gol), Szczot, Jasiński (jeden gol), Kowalczyk (jeden gol), Moskal, Draczyński, Wielgus, Mandziejewicz

TRAMPKARZ

Zagrały zespoły AP Śląsk (trener Borgman) i WKS Śląsk (trener Słowikowski). AP Śląsk zagrał rocznikiem młodszym niż rywale. Część zawodników grała dzień wcześniej w Warszawie z Legią. Prawie wszyscy od rana angażowali się w udział w akcjach charytatywnych dla Franka.

Występujący na co dzień w drugiej klasie okręgowej Wojskowy Klub Sportowy Śląsk miał problemy z nawiązaniem rywalizacji. Turniej rozgrywany był w formule mecz i rewanż.

Wyniki AP Śląsk:

WKS Śląsk 6:0, 3:0

Piast Żmigród 1:2, 0:1

MMKS Kluczbork 1:6, 0:1

Skład Śląska: Sawicki – Lisowski (dwa gole), Podhajecki (jeden gol), Szuba (trzy gole), Ciepliński, Koziej, Kulas (jeden gol), Soliński (jeden gol), Malik, Wojtasik, Dębowski (dwa gole), Pruś (jeden gol)

Wyniki WKS-u Śląsk:

AP Śląsk 0:60:1

MMKS Kluczbork 0:0, 0:3

Piast Żmigród 0:4, 0:3

Skład Śląska: Chociszewski, Flejszerowicz, Hamkało, Domżalski, Lewandowski, Żebranowicz, Oleś, Jasiński, Matuszek

Tak jak wspomnieliśmy, wyniki na parkiecie nie były najważniejsze. Głównym celem imprezy było zebranie funduszy na pomoc Frankowi Tokarskiemu. Koszty leczenia i rehabilitacji są bardzo duże. Miesięczna rehabilitacja kosztuje aż 70 tys.! Podczas turnieju okazji do pomocy było wiele.  Przez wiele godzin trwały licytacje pamiątek i sprzętu piłkarskiego. Wolontariusze zbierali datki do puszek. Można było zasilić Dobromat, wykupić cegiełkę, a także skorzystać z bardzo bogatego i różnorodnego cateringu przygotowanego przez rodziny zespołu U-14. Dochód z jego sprzedaży zasilił fundusz Franka.

Należy pochwalić znakomitą organizację i olbrzymi wkład serca całej drużyny Śląska. Wielkie podziękowania i szacunek należą się kolegom z drużyny Franka Tokarskiego. Wszyscy od samego rana do późnego wieczora kwestowali na rzecz kolegi, pomagali przy licytacjach, przy cateringu itd. Wspaniałą pracę wykonali rodzice i rodziny chłopaków. Większość spędziła tu 15 i więcej godzin, pracując bez przerwy przy zbiórkach, przygotowaniu i serwowaniu posiłków oraz innych czynnościach. Olbrzymie podziękowania należą się również dla samego klubu Śląsk Wrocław. Nie zawsze władze stawały na wysokości zadania, jednak tym razem wyrażam olbrzymi szacunek dla wszystkich. Przede wszystkim dla trenera Marka Borgmana, który przez cały czas był zaangażowany w organizację i przebieg turnieju. Przez cały turniej byli i pomagali trenerzy  zespołu U-17 Sebastian Mordal i Paweł Dziakowicz, dyrektor Akademii Śląska Janusz Góra (przeznaczył na licytacje swoje pamiątkowe koszulki meczowe z Ulm i Stuttgarter Kickers) oraz przedstawiciel Wojskowego Klubu Sportowego Śląsk Olgierd Pogorzelec. Na turnieju obecni byli też trenerzy Krzysztof Franczak, Damian KatryczMariusz Miętkiewicz. Olbrzymie wyrazy uznania. Klasę pokazali też piłkarze pierwszego zespołu Śląska, którzy uzbierali na pomoc dla Franka 43575 złotych.

Franciszka Tokarskiego cały czas można wspierać poprzez: 

  • Wpłatę na konto Fundacji Moc Pomocy – nr konta: 16 1020 5226 0000 6602 0635 0765 (w tytule przelewu: Franciszek Tokarski Turniej)
  • Oficjalną zbiórkę: https://www.mammoc.pl/franciszek-tokarski (z komentarzem: Franciszek Tokarski Turniej)
  • Rozliczenie 1,5% podatku (KRS 0000769935, Cel szczegółowy: Franciszek Tokarski)

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.