Wołczek o włos przed Spahiciem
Piłkarzem meczu z Polonią Bytom został wybrany Krzysztof Wołczek, który otrzymał 33% głosów. Zdobywca zwycięskiej bramki dla Śląska okazał się minimalnie lepszy od Amira Spahicia (32%). Trzecie miejsce zajął Tomasz Szewczuk (9%), który także wpisał się na listę strzelców w piątkowym spotkaniu. Poniżej prezentujemy zapis rozmowy ze zwycięzcą.- Zostałeś uznany przez kibiców najlepszym piłkarzem meczu z Polonią Bytom. Jest to dla Ciebie kolejny miły akcent na początku sezonu.
- Z pewnością tak. Jest to miłe, że kibice doceniają moją grę, a przede wszystkim bramkę, która okazała się ważna i dała nam punkty. Bardzo się z tego cieszę.
- Jako obrońca w meczu z Jagiellonią zderzysz się z siłą ofensywną tego zespołu.
- Mierzyliśmy się już z siłą ofensywną Jagiellonii, bo graliśmy z nimi niedawno we Wrocławiu. Wiadomo, że Grosicki i Frankowski to groźni zawodnicy, ale myślę, że do zatrzymania. Mam nadzieję, że w sobotę nie damy im pograć.
- Jakie macie oczekiwania przed tym spotkaniem?
- Trzy punkty, jak zawsze.
- Na prawej stronie defensywy rywalizujesz z Tadeuszem Sochą. Do tej pory nie dajesz trenerowi Tarasiewiczowi pretekstu, aby postawił na młodzieżowego reprezentanta Polski.
- W tej chwili trener stawia na mnie, a ja staram się grać jak najlepiej. Tadziu jest młodym, utalentowanym zawodnikiem i myślę, że swoją szansę będzie jeszcze miał.
- Jak oceniasz początek sezonu w wykonaniu całej drużyny?
- Zdobycz punktowa wygląda nawet lepiej niż w zeszłym sezonie, który był dla nas naprawdę niezły. Mimo wszystko jest niedosyt po meczu z Polonią Warszawa. Mam nadzieję, że z nadchodzących dwóch wyjazdów przywieziemy przynajmniej cztery, a może nawet sześć punktów. Jeśli tak by się stało, byłby to bardzo dobry i obiecujący początek rozgrywek.