Wygraj to dla nas! O Śląsku wygraj to dla nas!
Przed Śląskiem 2 najważniejsze mecze w tym sezonie. Niestety w kilku spotkaniach coś nie zatrybiło i teraz, kiedy od tygodnia albo i dwóch moglibyśmy już leżeć pijani ze szczęścia pod stołem/na ławce w parku czekają nas emocje, przez które będziemy żyli o kilka lat krócej.Zostały 2 mecze – u siebie z Jagiellonią i na wyjeździe z Wisłą. Obaj rywale w zasadzie już o nic nie walczą, my – a konkretnie nasi piłkarze walczą o to, żeby zapisać się złotymi literami w historii klubu, miasta, całej ligi.
Kilka spotkań w tej rundzie nie wyszło, ale w czwartkowy wieczór zawodnicy muszą pokazać, że mają jaja i będą jak bulterier, jak wściekły byk, jak Tommy Lee Jones w „Ściganym”. Głęboko w to wierzę, bo jeśli wiara czyni cuda, to trzeba wierzyć, że się uda.
Sytuacja kadrowa Śląska jest w kratkę. Wracają „wykartkowani” Pawelec i Socha, natomiast kontuzji w meczu z Zagłębiem doznał Stevanović, a na treningu Madej i oni raczej nie wystąpią w spotkaniu z Jagą, która jeszcze na wiosnę nie wygrała na wyjeździe.
Drużyna Tomasza Hajty jest jednak nieobliczalna, bo potrafi wygrać z Wisłą, czy zremisować z nic nie grającą Cracovią, oraz przegrać z Bełchatowem, który nie gra rewelacji. Jednak wydaje mi się, że Orest Lenczyk pokona młodszego kolegę z Białegostoku doświadczeniem, a piłkarze Śląska pokażą charakter i wolę walki taką jak w Gdańsku i ostatnio w meczu derbowym.