Wypowiedzi po meczu Ślask - Zagłębie

Mecz Śląska Wrocław z Zagłębiem Lubin komentują Janusz Gancarczyk, Łukasz Madej, Dariusz Sztylka (Śląsk) oraz Piotr Świerczewski, Łukasz Hanzel i Aleksander Ptak (Zagłębie)


 

Janusz Ganacarczyk:W każdym meczu staram się dawać z siebie wszystko. Wcześniej próbowałem, jak mogłem, wreszcie udało się „zaskoczyć”. Udało mi się wpisać na listę strzelców, to też duży plus tego spotkania. Mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej. To, że mój brat Marek był na trybunie i obserwował mecz, trochę pomagało. Dobrze jest czuć na sobie takie wsparcie.

Aleksander Ptak:Śląsk wyprowadził dwie kontry i strzelił bramki. Gdyby w pierwszej połowie udało nam się wykorzystać te sytuacje, które mieliśmy, mecz mógłby potoczyć się inaczej. Trochę szkoda tej porażki, zwłaszcza, że gole dla wrocławian padły trochę „z niczego”. Trudno ocenić jednak mecz na gorąco. Nie myślimy o ewentualnym odejściu trenera Smudy. Na razie szkoleniowiec jest z nami i tylko to się liczy. Nie mam do siebie pretensji o stracone bramki. Zrobiłem, co mogłem, ale Śląsk miał takie okazje, że trudno byłoby wrocławianom ich nie wykorzystać. Dwie skuteczne kontry Śląska – to klucz do tego, dlaczego przegraliśmy.

Łukasz Hanzel (Zagłębie Lubin): Przegraliśmy po swoich błędach. Dwa razy straciliśmy piłkę i Śląsk skarcił nas bramkami. Po golu Sotirovicia zaczęliśmy grać bardziej otwartą piłkę, znów straciliśmy piłkę i padła druga bramka. To podcięło nam skrzydła. Nie mamy pretensji do obrońców. Za stracone bramki odpowiada cała drużyna. Nie ma co szukać winnych, trzeba wyciągnąć wnioski i nie tracić więcej takich bramek. Dochodzą do nas słuchy, że trener Smuda ma objąć kadrę Polski. Ale to ma nastąpić dopiero w grudniu i koncentrujemy się tylko na tym, co przed nami. Te informacje nie mają wpływu na naszą formę.

Piotr Świerczewski(Zagłębie): Nie można mówić, że ktoś lepiej zagrał, a ktoś gorzej, bo przegraliśmy wszyscy. Przy drugiej bramce zagrałem do Costy, ale on nie ruszył do piłki. Jest to oczywiście również mój błąd, bo mogłem podać bezpiecznie do kolegi ustawionego bliżej. Nie myślimy o tym, że trener Smuda może odejść od nas, choć zdajemy sobie sprawę, że ma największe szanse na objęcie kadry. Na razie jest on naszym trenerem i myślimy o kolejnych punktach. Chcieliśmy zdobyć je dzisiaj. Nie udało się, ale kolejna szansa będzie w czwartek.

Łukasz Madej (Śląsk Wrocław):Do przerwy Zagłębie „wyszalało się” na boisku. Po zmianie stron rywal nieco opadł z sił, my wykorzystaliśmy te sytuacje bramkowe, które mieliśmy i zgarnęliśmy trzy punkty. Czuję się na boisku coraz lepiej. Szkoda co prawda, że w tym meczu dostawałem mało podań, ale widać, że jeszcze brakuje mi zgrania z zespołem. Fizycznie czuję się jednak coraz lepiej i myślę, że powoli odzyskam formę.

Dariusz Sztylka (Śląsk): Chcieliśmy bardzo wygrać i cieszę się, że udało się. Jestem szczęśliwy, że w końcu zagrałem w pierwszej drużynie i to jest dla mnie ważne, cały czas nad sobą pracuję. A najbardziej cieszę się ze zwycięstwa.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.