Wypowiedzi po meczu Zagłębie – Śląsk


Poniżej prezentujemy wypowiedzi Krzysztofa Wołczka, Patryka Klofika, Wojciecha Kaczmarka i Mariusza Pawelca po meczu sparingowym z Zagłębiem Lubin, przegranym przez wrocławian 0:1.
Krzysztof Wołczek –Był to ciekawy sparing i dobre przetarcie przed ligą. Mecz był wyrównany i nie ma powodów do zmartwień przed inauguracją sezonu. Spotkania ligowe będą wyglądać inaczej. Nasza gra jeszcze do końca nie wygląda tak, jak powinna, szczególnie jeśli chodzi o czucie piłki. To jest do nadrobienia w najbliższych dniach. W sytuacji, w której Zagłębie zdobyło bramkę, straciłem piłkę na połowie przeciwnika. Rywal skontrował i po części jestem na pewno winny straty gola, choć myślę, że nie tylko ja. Mam nadzieję, że w lidze takie błędy będą nam się zdarzały jak najrzadziej. Gdy przyjdzie nam grać o punkty, damy z siebie wszystko i będzie dobrze. Odprawy taktyczne przed meczem z Cracovią są przed nami.
Patryk Klofik – Wydaje mi się, że wniosłem coś pozytywnego do naszej gry, ale szkoda, że przegraliśmy. Lepiej czuję się na pozycji, na której grałem dziś, czyli z przodu w środku pola. Zawsze jednak zagram na maksimum, niezależnie od tego, gdzie trener mnie ustawi. Na tydzień przed rozpoczęciem ligi jeszcze troszkę brakuje sił, ale jest coraz lepiej. W sobotę przed własną publicznością tanio skóry nie sprzedamy i powalczymy o trzy punkty. Trener zadecyduje, czy zagram w tym meczu. Wszystko rozstrzygnie się w nadchodzącym tygodniu.
Wojciech Kaczmarek – Nie stworzyliśmy wielu sytuacji, ale gra chyba wyglądała nieźle. Remis byłby sprawiedliwym wynikiem. Nie ma powodów do niepokoju. Pozostał jeszcze tydzień i dobrze przygotujemy się we Wrocławiu. To, czy zagram w sobotę, zależy od trenera. Ivo to dobry bramkarz i rywalizacja wyjdzie nam na dobre. Z perspektywy bramkarza powiem, że Amir Spahić grał dzisiaj na środku obrony z Celebanem i dobrze sobie radził. Nasza siła ofensywna nie jest mała. Mamy ten sam skład, co w zeszłym sezonie, a wtedy strzelaliśmy bramki. W meczu z Cracovią będzie dobrze.
Mariusz Pawelec – Były fazy gry, w których dominowaliśmy. Był to typowy mecz na remis. Staraliśmy się kreować grę, jednak jeden błąd zadecydował o porażce. Nie wiem, czy zagram z Cracovią na lewej obronie, czy na środku. Przede wszystkim chciałbym w ogóle zagrać, wtedy będzie to dla mnie setny mecz w Ekstraklasie. Solidnie przepracuję najbliższy tydzień i mam nadzieję, że forma będzie zdecydowanie wyższa niż w dzisiejszym meczu. Na dwóch zgrupowaniach wykonaliśmy dobrą pracę i mocno wierzę w to, że efekty zobaczymy w meczach ligowych. Czy zgadzam się z tezą, że pierwszy sezon po ślubie jest dla piłkarzy słabszy? Mam nadzieję, że tak nie będzie. Wręcz przeciwnie, będzie dobrze.