Wypowiedzi pomeczowe

- Mam nadzieję, że atak będzie teraz najmocniejszą formacją Śląska. Chciałbym, abyśmy strzelali dużo goli, bo to dla nich kibice przychodzą na stadion. Będzie to dla nas ważny sezon, bo w perspektywie mamy grę na nowym stadionie i kibiców trzeba przyciągnąć – powiedział po meczu sparingowym w Oleśnicy Vuk Sotirović. Wypowiedzi napastników – Serba oraz Łukasza Gikiewicza – przedstawiamy poniżej.


 

Łukasz Gikiewicz: Jestem szczęśliwy, że już mogę grać w Śląsku. Cały czas wierzyłem w to rozwiązanie, poczyniłem nawet krok desperacki, wyjeżdżając do Szwajcarii tylko po to, żeby być bliżej Śląska. Udało się mojemu menedżerowi dogadać z ŁKS-em. Dzięki dzisiejszemu sparingowi trener otrzymał odpowiedzi na pytania dotyczące obsadzenia kilku pozycji. Chcieliśmy wyjść na boisko i wygrać, bo taka jest nasza rola. Pięć bramek cieszy, choć mogło być więcej. Sam miałem jeszcze dwie sytuacje, przy spokojniejszym zachowaniu mogły paść bramki. Z Jagiellonią będzie ciężej. To mocny przeciwnik, co pokazał mecz o Superpuchar z Lechem czy nawet mecz z Arisem. My jednak nie położymy się na boisku, będziemy walczyć o trzy punkty. To Jagiellonia przyjeżdża do nas, my będziemy mieć za sobą kibiców.

Przychodząc do Śląska twierdziłem, że rywalizacja o miejsce w składzie może nam tylko pomóc, dobrze będzie, jeśli każdy napastnik będzie strzelał bramki. Nie jestem zawodnikiem, który się obraża, gdy usiądzie na ławce. Po to są treningi i mecze, żeby pokazać trenerowi, w jakiej jest się dyspozycji. Niezależnie od tego, czy wejdę na 90 minut czy na 5, dam z siebie wszystko. Gdy wchodzę na boisko, nie odstawiam nogi i gram na sto procent.

Vuk Sotirović: Dzisiaj strzeliliśmy 5 bramek, w niedzielę jednak wystarczy nam jedna więcej od Jagiellonii. Ważne, żebyśmy wygrali. Trzeba wyjść na boisko i zagrać jak najlepiej. Motywuje nas to, że ostatnio przegraliśmy z nimi u siebie po słabym spotkaniu. Teraz rozpoczyna się nowy sezon i trzeba zapomnieć o tym, co było. Jeśli zaczniemy od wygranej, ilość bramek będzie sprawą drugorzędną.

Mam nadzieję, że atak będzie teraz najmocniejszą formacją Śląska. Chciałbym, abyśmy strzelali dużo goli, bo to dla nich kibice przychodzą na stadion. Jest to także dla nas ważny moment, bo w perspektywie mamy grę na nowym stadionie i trzeba przyciągnąć kibiców.
Cele, które chcielibyśmy zrealizować, to włączenie się do walki o puchary, a także gra jak równy z równym z najlepszymi. Nie chcemy bezsensownej nerwowości z zeszłego sezonu.

Z Łukaszem Gikiewiczem nie miałem jeszcze okazji dłużej pograć, tylko dzisiaj się udało, przez kilka minut. Waldek Sobota bardzo mi się podoba, jest ruchliwy i robi dużo roboty, gra z głową. Przemek Kaźmierczak też wykonuje kawał dobrej pracy zarówno w defensywie, jak i ofensywie. Diaz strzela dużo bramek, więc myślę, że będzie dobrze. Jesteśmy mocniejsi niż w zeszłym roku – nikt nie odszedł, a doszli tylko wartościowi zawodnicy. Liga będzie ciekawsza, kluby się wzmocniły, powinno być bardziej emocjonująco.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.