Wypowiedzi zawodników

Zachęcamy się do zapoznania się z wypowiedziami Tomasza Szewczuka oraz Łukasza Gikiewicza po meczu Śląsk - Hallescher. W spotkaniu z Teplicami była wyraźna różnica między składami Śląska. Z Halle już obie jedenastki wyglądały na bardziej wyrównane.
Tomasz Szewczuk: Trener na razie daje pograć wszystkim. Pewnie w głowie ma już jakiś wstępnie wyselekcjonowany skład. Po następnych meczach kontrolnych wykrystalizuje się pierwsza jedenastka. Na razie widać, że trener eksperymentuje.
W pierwszej połowie było trochę ostrych zagrań i dużo interwencji sędziego. Ty znając niemiecki miałeś rozeznanie w tym, co się dzieje. Z jakiego powodu gra była twarda?
Moim zdaniem sędzia przerywał grę w momentach, w których nie powinien. Nie gwizdał wyraźnych fauli, które przeciwnicy na nas robili Ciągle pokazywał tylko w jedną stronę i do tego groził, że będzie wyrzucał z boiska. Sędziowanie w pierwszej połowie to była straszna pomyłka.
Porażka 0:1 z niemieckiem czwartoligowcem to powód do wstydu czy kwestia innego etapu przygotowań obu zespołów?
Wynik wynikiem. Nasza gra co prawda wcale nie wygladała najgorzej, ale z 4. ligą powinniśmy wygrać. Nie ma żadnego tłumaczenia.
To był pierwszy Pana mecz w Śląsku. Jak oceniasz pojedynek z Halle?
Łukasz Gikiewicz: Przegraliśmy, więc na pewno jest to dla nas spotkanie nieudane. Pierwszy sparing chłopacy przegrali 5:0. We wtorek nie dane mi było zagrać, teraz dostałem szansę. Nie strzeliłem bramki, a z tego się rozlicza napastników. Niestety przegraliśmy no i cóż, kolejny mecz już w piątek i trzeba wygrać.
W obu połowach Śląska zagrał w eksperymentalnym ustawieniu. Jak Pan oceni swoją jedenastkę?
Ja nie jestem od oceniania, jestem od grania. W ŁKS-ie grałem jako wysunięty napastnik, a tutaj z Tomkiem Szewczukiem we dwóch z przodu, a to jest inna praca dla napastników. Ja w ŁKS-ie stałem i czekałem na podania przy dwójce stoperów, a tutaj trzeba wyjść po piłkę, zgrać, zastawić się i wybiec do zagrania prostopadłego. Na pewno jest to inna gra, ale będziemy się docierali. Jeszcze nie znam kolegów, koledzy nie znają mnie. To ustawienie jest dobre, ale trzeba ćwiczyć na treningach schematy, żeby w meczu to później załapało.
Jaki jest Pana status w Śląsku? Będzie Pan grał w naszym klubie?
Na to pytanie nie odpowiem. Jestem z prezesem na łączach i na pewno w przeciągu tygodnia wszystko powinno się wyjaśnić. Wtedy prezes pewnie poda oficjalną wersję.