WYPOŻYCZENI: Wołczek strzela przy Oporowskiej

WYPOŻYCZENI: Wołczek strzela przy Oporowskiej

fot.: Adrian Maraś/Sandecja

Aleksander Wołczek wrócił na Oporowską i pokazał kibicom Śląska, że warto czekać na jego powrót z wypożyczenia. Dobre informacje płyną także z Włoch, gdzie do zdrowia wrócił Tommaso Guercio. Zapraszamy na podsumowanie gry wypożyczonych zawodników z Wrocławia.



 

Wołczek nadal w formie

Aleksander Wołczek nie zatrzymuje się jeśli chodzi o pomoc swojej drużynie w walce o I ligę. Sandecja po serii solidnych spotkań, 12 kwietnia zmierzyła się z liderem ligi - Unią Skierniewice. Miał to być poważny test dla rozpędzonej drużyny z Nowego Sącza, a ten po pierwszej połowie okazał się być cięższy niż się wydawało. Goście schodząc do szatni na przerwę, przegrywali z drużyną ze Skierniewic 2:0.

Wołczek pojawił się na boisku w drugiej połowie. Bramkę na 2:1 zdobył Wiktor Pleśnierowicz w 84. minucie, dzięki czemu Sandecja nabrała jeszcze nadziei na odwrócenie losów tego spotkania. W 95. minucie Wrocławianin przyjął piłkę w polu karnym i uderzeniem z półwoleja trafił do siatki. Dzięki temu trafieniu, jego drużyna nadal może się pochwalić byciem niepokonaną w 2026 roku.

Strata punktów i rewanż na Śląsku

Piłkarze Sandecji mogli zdecydowanie żałować meczu z KKS-em Kalisz, który ma już coraz mniejsze szanse na utrzymanie się w II lidze. Mecz w Nowym Sączu zakończył się remisem 1:1, a Wołczek wszedł na boisko w 81. minucie przy stanie 1:0 dla gospodarzy. Kilka minut później Kaliszanie wyrównali, a wynik utrzymał się do końca. Był to czwarty remis z rzędu Sandecji, a jednak smakował zupełnie inaczej od tego w poprzedniej kolejce.

W następnej kolejce Nowosądeczanie zmierzyli się z rezerwami Śląska Wrocław, w barwach których oczywiście w poprzedniej rundzie Aleksander Wołczek rozegrał kilkanaście spotkań. W rundzie jesiennej to Wrocławianie byli lepszą drużyną w bezpośrednim pojedynku. Mecz w Nowym Sączu zakończył się zwycięstwem Śląska 4:0. Wtedy hat-trickiem popisał się Wiktor Niewiarowski. Mecz przy Oporowskiej wyglądał jednak zupełnie inaczej.

O ile Sandecja kontrolowała grę w pierwszej części spotkania, o tyle nie była w stanie przekuć tego na prowadzenie. Dopiero w 52. minucie wynik otworzył sam Wołczek. Pomocnik dośrodkowywał z rzutu rożnego w światło bramki Śląska, a nienajlepsza reakcja Klinta spowodowała że futbolówka znalazła się w siatce. Już 8 minut później piłkarz wypożyczony do Sandecji znowu wpisał się na listę strzelców. Asystował mu Żurawski, który zagrał piłkę na czystą pozycję, z której Wołczek nie mógł się pomylić.

Wychowanek Śląska zagroził jeszcze raz z rzutu rożnego bramce Klinta, jednak piłka odbiła się od poprzeczki. Był to bardzo dobry mecz w wykonaniu młodego piłkarza, dla którego gra przeciwko swojej drużynie musiała być ciekawym wyzwaniem, chociaż jak sam mówił w rozmowie po meczu, w piłce nożnej stara się nie zwracać uwagi na sentymenty:

- Na początku nie miałem pewności, jak to będzie, ale gdy wychodzę na boisko liczy się tylko, aby pomóc drużynie i wygrać mecz. W piłce nie ma sentymentów. Mam w Śląsku wielu przyjaciół i ważny kontrakt. Śląsk jest moim klubem z dzieciństwa - to się nigdy nie zmieni.

- Mówił piłkarz po meczu.

Sandecja dalej utrzymuje się w strefie barażowej, licząc na bycie trzecią drużyną do awansu do I ligi. Wołczek w kolejnych meczach udowadnia że jest kluczową postacią w swojej drużynie, co oczywiście budzi pytania co do tego, na jaki ruch zdecyduje się po sezonie.

W czerwcu wracam do Śląska, a co będzie dalej? Zobaczymy. Chcę jak najlepiej wyglądać w Sandecji. To się teraz liczy.

- Mówił Wołczek zapytany o plany na następny sezon.

Piłkarz mówił jeszcze o tym że jego "planem A", jest walka o grę w pierwszej drużynie Śląska. Pytanie czy po sezonie na poziomie II ligi, będzie na to gotowy. Wypożyczenie zdecydowanie pomogło mu na pewno przygotować się na tę walkę mentalnie. Po raz kolejny mogliśmy usłyszeć o tym, że wypożyczenie do Sandecji przede wszystkim pozwoliło sprawdzić się w środowisku, w którym presja na wynik jest większa. Całość rozmowy przeczytacie tutaj.

Guercio wraca do zdrowia

Niestety, nadal na boisku nie widzieliśmy drugiego wypożyczonego ze Śląska piłkarza - Tommaso Guercio. Piłkarz wrócił jednak do treningów po kontuzji, a w ostatnich dwóch spotkaniach pojawił się na ławce rezerwowych. Jego drużyna - Carrarese - zajmuje obecnie 10, miejsce w Serie B. Włoska drużyna ma jeszcze szansę na dostanie się do fazy play-off. Jeżeli im się to nie uda, sezon zakończą już po dwóch nadchodzących kolejkach.

Wiktor Brylonek

Autor

Wiktor Brylonek

Pochodzę z Wrocławia, a na Śląsk chodzę odkąd pamiętam. Obecnie kończę Dziennikarstwo i Komunikację Społeczną na Uniwersytecie Wrocławskim, a w Śląsknecie jestem od 2025 roku. Poza Śląskiem kibicuję Manchesterowi United, lubię też obejrzeć żużel i Formułę 1. Poza sportem, lubię robić zdjęcia i czytać o historii Wrocławia.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.