Wywiad z Waśniewskim

Dzisiaj na stronie internetowej Gazety Wrocławskiej ukazał się obszerny wywiad z Piotrem Waśniewskim, prezesem Śląska. Porusza on zarówno kwestie piłkarskie, takie jak zmiana szkoleniowca i transfery, jak i organizacyjne, czyli chociażby pytanie o budowę galerii handlowej koło nowego stadionu.


 

Poproszony o podsumowanie minionej rundy zwrócił uwagę na to, że był to czas ciężkich decyzji w klubie - Na pewno sporo się w niej działo i podjęto w jej trakcie wiele istotnych decyzji, w tym tą najważniejszą i chyba najbardziej dramatyczną o zmianie trenera. To była bardzo trudna decyzja dla wszystkich w klubie. Przez niektórych odebrana źle, przez innych jako ryzykowna, ale na końcu okazało się, że to ryzyko się opłaciło. Ta drużyna potrzebowała jakiegoś impulsu, odmiany. - analizuje.

Waśniewski zapytany został o to kiedy tak naprawdę zapadła decyzja o zwolnieniu trenera Tarasiewicza, czy było to pewne już przed meczem z Widzewem, czy też dopiero po tym spotkaniu zaczęły się konkretne rozmowy odpowiedział: - Żadnych rozmów z ewentualnymi następcami trenera Tarasiewicza za jego plecami nie było. W klubie jesteśmy bardzo lojalni wobec szkoleniowców i zawodników. (...) Dopiero spotkanie w Łodzi było tym, które przelało czarę goryczy. Zespół ponownie zagrał w miarę przyzwoity mecz, ale osiągnął kompromitujący wynik i odniósł kolejną porażkę z rzędu. Następne dni i spotkanie w Pucharze Polski nie miały już znaczenia dla losów trenera. Postanowiliśmy dać szansę Pawłowi Barylskiemu i rozpocząć poszukiwania nowego szkoleniowca. - Wiele w tym okresie się mówiło o potencjalnych następcach Tarasiewicza, spekulowano, że w orbicie zainteresowań klubu byli szkoleniowcy zagraniczni, prezes to potwierdza - Pomysł z zatrudnieniem trenera Oresta Lenczyka pojawił się po meczu z Koroną. Kandydatów było co najmniej kilku i to zarówno z kraju, jak i z zagranicy. Nawet z naciskiem na zagranicę. W pewnym momencie doszliśmy jednak do wniosku, że kiepskie miejsce w tabeli i czekające nas ciężkie mecze nie przemawiają za obcokrajowcem, który potrzebowałby czasu na aklimatyzację, poznanie ligi, zawodników czy nawet języka. Musieliśmy znaleźć osobę, która przyjdzie, z miejsca tupnie nogą i powie, że od jutra będzie tak i tak. - twierdzi Waśniewski, jednocześnie podkreślając za co ceni trenera Lenczyka - Lenczyk jest stanowczy i lubi dyscyplinę. Przyznam, że to są cechy, które cenię u osób prowadzących zespoły sportowe. To dla mnie jest jedną z najważniejszych spraw, aby każdy wiedział, gdzie jest jego miejsce w szeregu i zdawał sobie sprawę ze swoich obowiązków. -

Zapytany o plany na najbliższą rundę Waśniewski zapowiada pięcie się w górę ligowej tabeli - Chcemy zająć jak najwyższe miejsce i powalczyć o europejskie puchary, które w dalszym ciągu są bardzo realne. Miło byłoby zacząć kolejny sezon na nowym stadionie właśnie spotkaniem w europejskich pucharach. To byłby świetny prezent dla naszych kibiców. Z drugiej strony musimy uważać, by nie zapędzić się w tych swoich ambicjach, bo choć mamy niewielką stratę do czołówki, to także zespoły z miejsc spadkowych tracą do nas mało punktów. - prezes zapowiada też przyjście do Śląska 2-3 zawodników - Sytuacja kadrowa jest stabilna, ale na pewno korekty będą, bo zdajemy sobie sprawę, że każdy zespół potrzebuje świeżej krwi. -

Zapytany o perspektywy otwarcia galerii handlowej wskazał jako realny termin drugą połowę 2012 roku - Z biznesowego punktu widzenia takie duże placówki komercyjne powinny być otwierane albo przed Bożym Narodzeniem, albo przed Wielkanocą. Dziś wiemy, że nie ma szans, aby galeria rozpoczęła działalność w grudniu przyszłego roku. Z kolei otwieranie jej na Wielkanoc 2012 roku, choć z samą budową zapewne byśmy zdążyli, nie ma sensu ekonomicznego, bo wiele wskazuje na to, że UEFA kazałaby ją zamknąć na czas mistrzostw, przede wszystkim ze względów bezpieczeństwa. W grę wchodzą także wymogi organizatora EURO dotyczące reklam wokół stadionu i mogłoby dojść do tego, że trzeba byłoby zakryć całą fasadę galerii. - analizuje. Prezes zaprzecza jednak jakoby galeria miała być jedynym źródłem finansowania klubu - Zmiany w strukturze naszych sponsorów mogą nastąpić i to niebawem, w perspektywie rundy czy sezonu. I mogą dotyczyć pierwszego miejsca na koszulce jak i band reklamowych wokół boiska. Mówię o tym nie dlatego, że lada moment ma się coś wydarzyć - choć oczywiście może - ale dlatego, by nikt nie popadł w przeświadczenie, że galeria ma być jedynym sposobem zdobywania pieniędzy dla klubu. Wręcz przeciwnie. To ma być pewna wartość dodana, która pozwoli nam na radykalne zwiększenie budżetu. -

Na koniec prezes zapytany został o to z kim Śląsk zagra pierwszy mecz na nowym stadionie - Ja osobiście mam nadzieję, że Manchester United. Zdaje sobie jednak sprawę, że wielkim wydarzeniem dla kibiców Śląska byłoby też rozegranie meczu z Liverpoolem ze względu nie tylko na markę rywala, ale także przypomnienia sobie starych dobrych czasów. - kończy Waśniewski.

źródło: Gazeta Wrocławska

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.