Z obozu rywala
Problemy z murawą na stadionie w Poznaniu nie dziwią już nikogo. Boisko szybko zmienia się w klepisko i trzeba często wymieniać nawierzchnię. Właśnie na taki ruch zdecydowano się w stolicy Wielkopolski przed spotkaniem ze Śląskiem Wrocław. Nie oznacza to jednak, że podopieczni trenera Oresta Lenczyka zagrają na idealnie przygotowanej murawie. Trawa wymaga bowiem jeszcze czasu na odpowiednie ukorzenienie się i optymalny efekt widoczny będzie dopiero podczas meczu Lecha z Legią Warszawa. Przerwa ligowa była pracowita dla kilku piłkarzy Lecha, którzy rozjechali się na zgrupowania swoich reprezentacji. We wtorkowym spotkaniu Polska - Grecja 45 minut zagrał Rafał Murawski, a powołanie od Franciszka Smudy otrzymał także Hubert Wołąkiewicz. Oprócz nich występy w swoich kadrach zaliczyli także Sergei Krivets (Białoruś), Artjoms Rudnevs (Łotwa) i Luis Henriquez (Panama), natomiast mecz Bośni i Hercegowiny z Rumunią z ławki rezerwowych obserwował Semir Stilić. Kilku zawodników reprezentowało także Polskę w młodzieżowych zespołach.
Tymczasem pozostała część zespołu trenowała we Wronkach pod okiem Jose Marii Bakero. Do pierwszej drużyny dołączony został Jakub Kapsa, napastnik pozyskany zimą z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Pod znakiem zapytania stoi występ Grzegorza Wojtkowiaka, który nie wrócił do pełni zdrowia po kontuzji. Na pewno nie zagrają Tomasz Bandrowski i Kamil Drygas, pierwszy z nich w zeszłym tygodniu zabieg artroskopii kolana.
Sztab szkoleniowy "Kolejorza" zastanawia się jak lepiej wykorzystywać umiejętności Sergieja Kriwca. Wicekról strzelców ligi białoruskiej w Polsce nie jest tak skuteczny, dlatego planowana jest zmiana taktyki Lecha na bardziej ofensywną i dopasowaną do Białorusina. - Kiedyś pytaliśmy Siergieja, na jakiej pozycji grał na Białorusi. On mówi, że biegał, jak chciał, a przecież żaden zawodnik Lecha nie otrzymuje tyle swobody. Myślę jednak, że pozycja, która się tworzy, jest tamtej najbliższa. Powstaje sporo przestrzeni dla niego, na przykład obok Stilicia, który może też ponownie zagrać jako fałszywy lewoskrzydłowy - powiedział Ryszard Kuźma, asystent Jose Marii Bakero.
Mimo, że od transferu Roberta Lewandowskiego do Borussi Dortmund minęło już kilka miesięcy, wciąż jest o nim głośno za sprawą konfliktu pomiędzy Cezarym Kucharskim a klubem z Poznania. Menadżer piłkarza twierdzi, że Lech nie zapłacił 400 tysięcy złotych należnych mu według umowy. Druga strona sporu nie zgadza się z taką interpretacją, więc sprawa najprawdopodobniej znajdzie swój finał w sądzie.
źródło: lechpoznan.pl/lechpoznan.com/Przeglad Sportowy