Z obozu rywala

W maju tego roku Wisła Kraków zapewniła sobie tytuł mistrza Polski i pod Wawelem śmiało myślano o awansie do upragnionej Ligi Mistrzów. Dziś z tamtego entuzjazmu nic nie pozostało. Na drodze do piłkarskiego raju stanął APOEL Nikozja, a w Lidze Europy Wiślacy radzą sobie bardzo słabo. Najgorzej jednak wygląda sytuacja w Ekstraklasie, gdzie po 14. kolejkach "Biała Gwiazda" traci już 10 punktów do Śląska Wrocław.


 

Po porażce w derbach z Cracovią, która była już trzecią przegraną z rzędu Wisły, władze klubu zdecydowały się na zmianę na stanowisku trenera. Miejsce Roberta Maskaanta zajął Kazimierz Moskal i najprawdopodobniej pozostanie szkoleniowcem krakowian do końca zmagań w 2011 roku. Debiut Moskala nie wypadł jednak dobrze, bowiem jego zespół przegrał 0:1 z Górnikiem Zabrze i przedłużył serię ligowych gier bez zdobytego gola do 3 spotkań.

W zeszłym sezonie Wiślacy byli drugim z najskuteczniejszych zespołów Ekstraklasy, dopiero na finiszu dali się w tym względzie wyprzedzić Śląskowi. W bieżących rozgrywkach mają jednak duże problemy ze zdobywaniem goli, nasiliły się one odkąd kontuzji doznali Patryk Małecki i Maor Melikson. W 14. kolejkach Wisła strzeliła 14 goli, podczas gdy podopieczni Oresta Lenczyka już 27. Do Wrocławia drużyna Moskala przyjeżdża jednak po zwycięstwo, nie może sobie bowiem pozwolić na powiększenie straty do lidera - Oglądaliśmy mecz z Jagiellonią, Śląsk zagrał naprawdę dobre spotkanie, ale jedziemy tam, aby wygrać. Jak w każdym meczu, będziemy próbowali zdobyć trzy punkty - stwierdził Rafał Boguski.

Być może Małecki pojawi się na boisku już w spotkaniu ze Śląskiem, zapewne jednak nie w pełnym wymiarze czasowym. We Wrocławiu nie zagra za to Kew Jaliens, który w meczu z Górnikiem doznał kontuzji barku. Urazu nabawił się też Gordan Bunoza, jednak w środę trenował już normalnie.

6 dni po spotkaniu w Wrocławiu Wisłę czeka wyjazdowy mecz z Odense w 5. kolejce fazy grupowej Ligi Europy. Będzie to okazja na rewanż za wcześniejszą porażkę i zdobycie cennych punktów w rozgrywkach europejskich, bowiem awans jest praktycznie poza zasięgiem mistrzów Polski. Pocieszyć może ich informacja o zakwalifikowaniu się APOEL-u Nikozja do 1/8 Ligi Mistrzów.

Tymczasem w ćwierćfinale Pucharu Polski Wisła zmierzy się z Lechem Poznań i z pewnością jest to najciekawsza para tej fazy rozgrywek. Obecnie oba zespoły przeżywają kryzys, jednak wiosną mogą już radzić sobie znacznie lepiej. - Na pewno były drużyny mniej wymagające niż Lech, ale myślę, że to będą ciekawe mecze. Zawsze to będzie atrakcja i dla kibiców, i dla piłkarzy - powiedział Kazimierz Moskal.

źródło: wisla.krakow.pl/wislakrakow.com

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.