Z obozu rywala
Na spotkanie ze Śląskiem Wrocław na stadion przy ulicy Roosvelta powróci doping. Trwający 4 mecze Górnika na własnym stadionie protest kibiców był spowodowany niezawodoleniem z działań policji i służb ochrony. Niedzielny pojedynek będzie próbą. Jeśli jednak zachowanie służb porządkowych się nie zmieni, działalność grup kibicowski zostanie ponownie zawieszona. Powrót dopingu to z pewnością dobra wiadomość dla znajdujących się ostatnio w wysokiej formie piłkarzy Górnika. W 4 ostatnich meczach zgromadzili oni bowiem 10 punktów i przesunęli się do środka tabeli Ekstraklasy. W kolejce kończącej pierwszą połowę sezonu wysoko pokonali Zagłębie Lubin, a bohaterem spotkania był Prejuce Nakoulma, który zdobył 2 gole. Napastnik z Burkina Faso z 6 golami na koncie jest najskuteczniejszym piłkarzem Górnika.
W rywalizacji ze Śląskiem trener Adam Nawałka nie będzie mógł skorzystać ze wszystkich zawodników. Z powodu żółtych kartek pauzować będą bowiem Michał Bemben, Michał Pazdan i Mariusz Przybylski. Mało prawdopodobny jest też powrót do zdrowia Aleksandra Kwieka.
W tym tygodniu w Górniku Zabrze zaszło do licznych roszad personalnych. W wyniku powstania nowej struktury organizacyjnej w klubie nie będzie już stanowiska dyrektora sportowego, jego obowiązki przejął dyrektor wykonawczy. Doradcą zarządu został legendarny piłkarz Górnika Stanisław Oślizło, w związku z czym nie będzie już pełnił funkcji rzecznika prasowego.
W wyniku zmian organizacyjnych zawieszonych został projekt "Górnik Zabrze 30 000", którego celem było całkowite zapełnienie nowego stadionu. - Aktualnie koncentrujemy się w klubie na sprawach bieżących i wzmacniamy pion marketingu, który będzie zdobywał nowych sponsorów - powiedział Artur Jankowski, prezes Górnika Zabrze. - Jestem pewien, że wrócimy do wspomnianego Projektu.
W wywiadzie udzielonym oficjalnej stronie Górnika Zabrze o znajomości z Marianem Kelemenem wypowiedział się zawodnik zabrzan Boris Pesković - Mariana poznałem jeszcze w Slovanie Bratysława, gdzie broniliśmy na zmianę. Później on wyjechał do tureckiego Bursasporu, a następnie grał na Łotwie, w Hiszpanii i Grecji, ale przez cały ten czas utrzymywaliśmy ze sobą kontakt. Jest ojcem chrzestnym mojej córki i praktycznie każde wakacje spędzamy wspólnie z naszymi rodzinami. Ostatnio to w ogóle często się widujemy, bo z Gliwic - gdzie mieszkam - do Wrocławia nie jest daleko - powiedział rezerwowy bramkarz Górnika, który przegrywa rywalizację z młodym Łukaszem Skorupskim.
Od ponad roku działacze Zabrze bezskutecznie starają się rozwiązać kontrakt z Pawłem Strąkiem. Nadzieję na pozytywny dla klubu werdykt PZPN-u rozbudził ostatnio sam piłkarz, bowiem nie jest w stanie przedstawić zwolnienia lekarskiego za czas około 2 tygodni, podczas których nie pojawiał się w klubie.- Naszym zdaniem papiery mamy mocne. W każdym przypadku, kiedy pracownik nie jest w stanie usprawiedliwić swojej nieobecności w pracy, później przynosi zwolnienie, lub nie ma go wcale, pracodawca ma podstawę do rozwiązania z nim umowy o pracę. Nie widzimy podstaw, by ten przypadek traktować inaczej – tłumaczył Bartłomiej Laburba, prawnik zabrzan. Kontrakt Strąka z Górnikiem ważny jest do końca 2013 roku.
źródło: gornikzabrze.pl/gornik.zabrze.pl/Przegląd Sportowy