Z obozu rywala
Po 13 kolejkach Ekstraklasy Odra Wodzisław Śląski zajmuje ostatnie miejsce w tabeli z dorobkiem zaledwie 9 punktów. W ostatnich dziewięciu ligowych meczach piłkarze Odry zdobyli zaledwie 3 punkty, po skromnym zwycięstwie 1:0 nad Cracovią. W środę 11. listopada przegrywając w Gdańsku z Lechią podopieczni Roberta Moskala pożegnali się z Pucharem Polski. - Próbowaliśmy się bronić i wyprowadzać groźne kontrataki, ale niestety nie wyszło. Można powiedzieć, iż był to mecz do jednej bramki - powiedział po tym spotkaniu obrońca Odry Jacek Kowalczyk. A były zawodnik tego klubu Dariusz Dudek obecną sytuację w klubie komentuje słowami: - Nie stwierdzę kategorycznie, że Odra jest najsłabszym zespołem w lidze. Jest natomiast w gronie najsłabszych drużyn ekstraklasy i należy do głównych kandydatów do spadku. - Dodatkowym problemem w Wodzisławiu Śląskim jest kontuzja barku Adama Stachowiaka doznana przez utalentowanego bramkarza w pierwszej połowie meczu reprezentacji Polski U-23 z drużyną Anglii C. Mimo słabej postawy zespołu, nadziei na lepszą grę nie traci trener Odry Robert Moskal. - Mimo porażki, doszukałem się kilku pozytywów - stwierdził szkoleniowiec po spotkaniu z Lechią. W klubie doszło do kilku zmian personalnych, a nowy dyrektor administracyjny Mirosław Szymanek (zastąpił Martina Pulpita) zapowiada zmiany. - Muszę poznać od wewnątrz jak działają poszczególne działy. Jak wygląda przepływ dokumentów oraz co dzieje się w marketingu. Co innego, gdy przygląda się wszystkiemu z boku, a inaczej jak jest się już w środku. Gdy to wszystko "połapię", to przejdę do działania. Chcę dokonać w klubie rewolucji - zapowiedział Szymanek. Oprócz niego do klubu z Wodzisławia Śląskiego trafili Dariusz Kozielski (członek zarządu) i Piotr Sowisz (asystent pierwszego trenera).
Już wkrótce rozwiąże się jeden z finansowych problemów Odry. Zdenek Zlamal, właściciel czeskiej firmy Rovina, zamierza wykupić zobowiązania klubu wobec menadżera piłkarskiego Kaziemierza Połczyńskiego. Suma transakcji wynosi 830 tysięcy złotych, jakie Odra, wyrokiem sądu, musi Połczyńskiemu zapłacić za transfer Mariusza Nosala z 1999 roku. W zamian stowarzyszenie MKS Odra odda czeskiemu inwestorowi część akcji spółki. - Taka sytuacja jest dla nas zdecydowanie lepsza, bo Rovina nie po to wykupuje dług stowarzyszenia, żeby zrobić Odrze krzywdę i zlicytować akcje, czym groził pan Połczyński. Pan Zlamal ma dobre intencje - uważa Kozielski. Rovina jest obecnie właścicielem 20% akcji Odry.