Z obozu rywala
Związane z żałobą narodową zmiany terminarza Ekstraklasy powodowały, że przez pewien czas piłkarze Wisły przygotowywali się na niezwykle ważne spotkanie z Lechem Poznań. Ostatecznie jednak najbliższym rywalem "Białej Gwiazdy" będzie Śląsk Wrocław. - Czekaliśmy na mecz z Lechem, bo wiemy, że jeśli wygramy ten mecz, to może to zadecydować o mistrzostwie dla nas, ale to w sumie dla nas obojętne, z kim zagramy. Może to i lepiej, że najpierw czeka nas spotkanie ze Śląskiem, bo jeśli je wygramy, w co wierzę, znowu będziemy mieli cztery punkty przewagi nad Lechem przed spotkaniem z nimi - skomentował całą sprawę Pablo Alvarez. Trener Henryk Kasperczak z pewnością nie może narzekać na kontuzje. We wtorek treningi z pełnym obciążeniem wznowił Łukasz Garguła, a pod koniec tygodnia do ćwiczeń powrócił Cleber. Brazylijczyk jednak na pewno nie wystąpi w spotkaniu przeciwko Śląskowi - Miał ten miesiąc przerwy. Musi popracować, odzyskać rytm - powiedział trener Kasperczak.Na piątkowych zajęciach obecnych było 23 zawodników, zabrakło tylko Konrada Gołosia.
Po sezonie Wisłę najprawdopodobniej opuści Mariusz Jop. Obrońca, któremu kontrakt z "Białą Gwiazdą" kończy się za 2,5 miesiąca, nie znalazł uznania w oczach trenerów i działaczy. - Nie rozmawiałem na ten temat z trenerem, ale nie sądzę, żebym pozostał tutaj - stwierdził Jop.
źródło: wisla.krakow.pl/Dziennik Polski