Zakończyć wygrana: Pelikan - Śląsk (zapowiedź)


To już jest koniec! Wrocławianie w niedzielne przedpołudnie rozegrają ostatni pojedynek przed przerwą zimową. Podopieczni trenera Ryszarda Tarasiewicza zmierzą na wyjeździe z outsiderem ligi Pelikanem Łowicz, ale to wcale nie oznacza łatwego meczu dla przyjezdnych. W pierwszym spotkaniu obu zespołów przy Oporowskiej wrocławianie wygrali zaledwie 1:0, a gola na wagę trzech punktów po błędzie golkipera zdobył Benjamin Imeh.
Czy jesień należeć będzie do Śląska? Jeśli wrocławianie wygrają, a ta sztuka nie powiedzie się liderującemu Piastowi Gliwice w Lublinie, nasz zespół zimę spędzi na fotelu lidera. Jedziemy do Łowicza z myślą o zwycięstwie – mówi Dariusz Sztylka, kapitan WKS-u. Zdecydowanym faworytem niedzielnego spotkania jest Śląsk, który z meczu na mecz pokazuje, że jest dojrzałą drużyną, świadomą celu, który chce osiągnąć. Zespół z Łowicza jest czerwoną latarnią rozgrywek. W 18 meczach zdobył tylko 9 punktów i stracił aż 42 bramki, jednak podopieczni Bogdana Pisza ostatnio są w niezłej dyspozycji i na własnym boisku wygrali 4:2 z ŁKS-em Łomża i zremisowali 1:1 z Kmitą. Nie obawiamy się jednak rywali, chcemy wygrać i w dobrym stylu zakończyć tegoroczny etap rozgrywek - dodaje Sztylka. Tylko pięciu zawodników Pelikana trafiało w tym sezonie do siatki rywala - Robert Wilk, Marcin Pacan, Michał Rozkwitalski, Robert Hyży i Zbigniew Czerbniak, natomiast w zespole Śląska gole zdobyło już 12 zawodników!
Radosław Janukiewicz, Zbigniew Wójcik i Dariusz Sztylka, jako jedni z nielicznych zawodników II ligi, mają szansę zaliczyć wszystkie mecze tej jesieni w pełnym wymiarze czasowym. I prawdopodobnie tak się stanie, bo nikt nie wyobraża sobie zespołu Śląska bez tych zawodników. W autokarze zmierzającym w kierunku Łowicza znajdą się także gracze narzekający ostatnio na drobne urazy - Petr Pokorny, Wojciech Górski i wspomniany Sztylka. We Wrocławiu pozostaną natomiast Vladimir Ćap, Krzysztof Szewczyk, Robert Rosiński oraz Janusz Gancarczyk.
Już od trzech spotkań wychowanek Śląska Krzysztof Ulatowski próbuje zdobyć swoją jubileuszową 50. bramkę dla swojego klubu. Jakże wspaniałym prezentem byłby gol tego zawodnika, dający wrocławianom pierwsze miejsce po 19. kolejkach. Podstawa to wygrać z Pelikanem, wtedy na pewno będziemy zadowoleni. A czy będziemy na 1. czy 2. miejscu to ma już mniejsze znaczenie - przytomnie stwierdził kapitan zielono-biało-czerwonych. I trudno się z nim nie zgodzić. Najważniejsze to solidne przepracowanie przerwy zimowej, odpowiednie wzmocnienie drużyny i walka o ekstraklasę na wiosnę. Jednak chyba każdy wrocławianin marzy o tym, żeby na szczycie tabeli ujrzeć swój ukochany Śląsk.
Czy to będzie pożegnalny występ wypożyczonych Patryka Klofika i Przemysława Łudzińskiego? Miejmy nadzieję, że nie, bo ci piłkarze po zaledwie kilkumiesięcznym pobycie w Śląsku stanowią o jego sile i są wyróżniającymi się graczami. Działacze Klubu już rozpoczęli wstępne rozmowy na temat pozyskania graczy Zagłębia Lubin i Ruchu Chorzów. Miejmy nadzieję na ich pozytywne rezultaty.
