Zapis konferencji

Prezentujemy zapis przedmeczowej konferencji prasowej z udziałem trenera Śląska - Oresta Lenczyka.


 

W Kluczborku zagraliśmy mecz sparingowy, przygotowując się do meczu z Polonią Warszawa. Skorzystaliśmy z możliwości zagrania dwoma składami, wykorzystaliśmy tych zawodników, którzy byli przede wszystkim zdrowi, oraz piłkarzy Młodej Ekstraklasy, którzy dołączyli do nas, aby można było grać dwoma jedenastkami. W meczu tym nie wzięło udziału kilku zawodników, z powodu stanu zdrowia tych graczy.


Po meczu z Wisłą straciliśmy w tym sezonie bezpowrotnie Łukasza Gikiewicza. traciliśmy również Przemka Kaźmierczaka, choć w jego przypadku nie jest to wynik ostatniego spotkania ligowego. Stan jego kolana od wielu tygodni był taki, że należało podjąć decyzję, czy jego dalsze „reanimowanie” i narażanie na kolejne kłopoty ma sens.


Rola Kaźmierczaka jest w zespole bardzo znacząca, a ponieważ jest takie przysłowie, że „nie ma ludzi niezastąpionych”, to ja zawsze do tego dodaję, że „są ludzie, których bardzo trudno zastąpić”. Jestem przekonany, że to będzie absolutnie pasowało do Przemka Kaźmierczaka i jego brak w zespole będzie stwarzał problemy.


Stan zdrowia Sebastiana Mili jest taki, że może być brany pod uwagę do gry. Oczywiście jest jeszcze kwestia formy, bo Sebastian podobnie jak Przemek od pewnego czasu walczy z urazem, ale ambicja pcha go do grania, a on jako playmaker tej drużyny wiele znaczy. Do meczu z Polonią brani są pod uwagę Vukelja i Jezierski, którzy są po rehabilitacji i po cyklu treningów. Oczywiście to czy zagrają, okaże się w sobotę, bo mamy jeszcze trzy treningi do meczu.


Straciliśmy kilku zawodników – bo o Dariuszu Sztylce również muszę mówić w czasie przeszłym – dzięki którym wyniki były ostatnio takie, jakie były. Dopiero kolejny mecz pokaże, jak drużyna bez nich sobie poradzi. W Warszawie nikt sobie nie wyobraża, by Polonia z nami nie wygrała i tym samym nie dołączyła do grupy pucharowców. A my, po dwóch niepowodzeniach na własnym boisku, a później po pokonaniu Wisły bardzo byśmy chcieli, by nie rozpoczęła się nam teraz passa negatywna, tym bardziej że zachowanie naszych kibiców po spotkaniu z Wisłą było bardziej jak optymistyczne.


Oczywiście, że każdy mecz jest inny, oczywiście, że próbujemy łatać te ubytki, które nas dotykają niemal permanentnie. Jedno jest pewne – jeśli w sobotę zagramy bez ataku, to na pewno zagramy z pomocą i obroną.



Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.