Zapowiadamy i typujemy 5. kolejkę ekstraklasy (KURSY)

Zapowiadamy i typujemy 5. kolejkę ekstraklasy (KURSY)

fot.: ŚLĄSKnet

Dużo się dzieje w naszej ukochanej ekstraklasie: wiele bramek, kontrowersyjne decyzje sędziów i niesamowite obroty spraw. Pomimo, że w 5. kolejce wyraźnych hitów zabraknie, to warto będzie śledzić niedzielne mecze, kiedy to Śląsk uda się do Gliwic, a lider Lech Poznań podejmie u siebie wicelidera, czyli Lechię Gdańsk. Warto przypomnieć, że ta seria gier będzie uboższa o starcie Rakowa z Górnikiem Zabrze oraz Legii z Bruk-Betem. Obydwa zespoły rywalizują bowiem jeszcze w eliminacjach do europejskich pucharów. Jakie są nasze typy i kursy Superbet na wszystkie spotkania?



 

Piątek, 20 sierpnia
Wisła Płock – Zagłębie Lubin (18:00)

 Kliknij i wytypuj wynik w Superbet.  NASZ TYP: 2 

Płocczanie plasują się tuż nad trzema miejscami spadkowymi, a w tym sezonie wygrali zaledwie 1 spotkanie, 3 pozostałe zakończyły się zerowym dorobkiem punktowym. Szczególnie żal może być podopiecznym Macieja Bartoszka ostatniego spotkania w Gliwicach, gdzie chociaż punkt dzięki dubletowi Damiana Warchoła był możliwy do zgarnięcia. Niestety, błędy indywidualne (m.in. słabe krycie Dawida Kocyły i czerwona kartka Dominika Furmana) zniweczyły trud całego spotkania, które skończyło się porażką 3:4. Zagłębie zaczęło natomiast potwierdzać swój potencjał. Po przegranej na inaugurację ligi z Wisłą Kraków (0:3), zespół Dariusza Żurawia wygrał okazale z beniaminkiem z Łęcznej, a w ostatniej kolejce zwyciężył w prestiżowym meczu z Pogonią (2:0). Bilans tych dwóch spotkań może imponować: 5 goli strzelonych i tylko jeden stracony. Na razie daje to Miedziowym 6. miejsce w tabeli, ale taka gra z pewnością może wywindować ich znacznie wyżej. Pocieszeniem dla Nafciarzy pozostaje fakt, iż 3 ostatnie spotkania między tymi zespołami zakończyły się ich wyraźnymi zwycięstwami, i to do zera (4:0; 2:0; 1:0). Na pewno nie zobaczymy na boisku Dominika Furmana, który będzie pauzował 3 mecze za czerwoną kartkę z Gliwic oraz kontuzjowanego Patryka Tuszyńskiego. Zaległości treningowe ma Jakub Witek. Po stronie gości kontuzjowani są Damian Oko i Jakub Żubrowski.


Radomiak Radom – Warta Poznań (20:30)

 Kliknij i wytypuj wynik w Superbet.  NASZ TYP: X2 

Chyba najbardziej elektryzujący mecz kolejki w kontekście wyrównywania rachunków pomiędzy drużynami. Przypomnijmy, że to właśnie Warciarze zamknęli podopiecznym Dariusza Banasika bramy do ekstraklasowego raju rok temu, gdy pokonali ich w finale baraży 2:0. Wydaje się, że moment na rewanż jest idealny. Radomiak tydzień temu odpoczywał od grania, a do tej pory jak na beniaminka radzi sobie nieźle (po 1 zwycięstwie, remisie i porażce). W ostatnim czasie gwarno jest w korytarzach radomskiego klubu, bo przewijają się tam tłumy zawodników. Ponownie z Legii został wypożyczony Mateusz Kochalski, do klubu trafił także Thabo Cele, który wystąpił na tegorocznych IO w Tokio w barwach RPA. Dodatkowo, na treningu w tygodniu pojawił się także Brazylijczyk Luizao. W Radomiu otwierają powoli brazylijsko-portugalską kolonię, ale co ważne, jest szansa, że transfery te będą dużą korzyścią dla radomian. Warciarze tymczasem nie przejmują się ubiegłotygodniową porażką z Legią (0:2) i dalej sumiennie wykonują swój plan. Do kadry gospodarzy na te spotkanie powrócą Luis Machado i Meik Karwot, natomiast jeszcze 2 mecze potrwa zawieszenie Filipe Nascimento. Ponadto, ciągle kontuzjowany jest Goncalo Silva, a z zaległościami zmaga się Rhuan. Piotr Tworek nie będzie mógł skorzystać z Wiktora Pleśnierowicza i Michała Kopczyńskiego (kontuzje).


Sobota, 21 sierpnia

Pogoń Szczecin – Stal Mielec (15:00)

 Kliknij i wytypuj wynik w Superbet.  NASZ TYP: 1 

Plasująca się tuż za podium Pogoń będzie chciała zmazać plamę z potyczki w Lubinie, gdzie uległa Zagłębiu 0:2. Była to jej pierwsza porażka w tym sezonie, ale co warto podkreślić, szczecińska twierdza nadal jest niezdobyta. 2 domowe mecze Portowców kończyły się kompletami punktów i czystymi kontami, o co zadbała niezawodna obrona i Dante Stipica między słupkami.  Tak kolorowo nie jest w ofensywie, ponieważ z drużyn z pierwszej siódemki, gospodarze sobotniego starcia mają najmniej zainkasowanych goli (tylko 4). Łatwo wcale nie będzie, bo naprzeciw stanie Stal Mielec, która tydzień temu w końcu się przełamała i wygrała pierwsze spotkanie w sezonie. A rywal wcale nie był byle jaki, bo przecież to krakowska Wisła. Podopiecznym Adama Majewskiego udało się zwyciężyć 2:1 i zainkasować komplet punktów. Dołączając do tego jeden remis, mielczanie uzbierali w tabeli do tej pory 4 punkty. Warto przywołać mecz rundy rewanżowej poprzedniego sezonu, kiedy to broniąca się przed spadkiem Stal w 27. kolejce podjęła u siebie Pogoń i zwyciężyła 1:0 dzięki bramce Marcina Flisa. Czy historia powtórzy się już teraz? Gospodarze bez Damiana Dąbrowskiego, Alexandra Gorgona, Bartłomieja Mruka i Igora Łasickiego, którzy zmagają się z urazami. Do pełni sprawności wraca jeszcze Maciej Domański ze Stali.


Cracovia – Jagiellonia Białystok (17:30)

 Kliknij i wytypuj wynik w Superbet.  NASZ TYP: 2 

„Quo vadis, Cracovio?” – chciałoby się powiedzieć po tak marnym początku w wykonaniu podopiecznych Michała Probierza. Zaledwie jeden zgromadzony punkt po czterech spotkaniach to marna zaliczka. Pasy wyraźnie dołują, czego efektem jest osiągnięcie poziomu dna ligowej tabeli. I tak jak pozostałe zespoły będące na dwóch świecących się na czerwono miejscach, czyli Górnik Łęczna i Termalica, zagrały już przynajmniej jedno dobre spotkanie w tej kampanii, tak o zawodnikach z Krakowa tego nie powiemy. Łęcznianie mieli remis we Wrocławiu (0:0), niecieczanie podział punktów z Wisłą Kraków (2:2). A co mają Pasy? Heroicznie wywalczony jeden punkt po błyskowi geniuszu Marcosa Alvareza w meczu z Łęczną (1:1). Oprócz defensywy, zawodzą także napastnicy, a raczej ich deficyt. Dość powiedzieć, że Cracovia w tym sezonie strzeliła zaledwie 2 gole, i to żadnego ze stojącej piłki, co jak zapowiadał trener Probierz, miało być siłą zawodników z Małopolski. Jagiellonia też już zdążyła nas rozczarować, ale na pewno nie w tak dużym stopniu. Zajmujący najniższy stopień podium zespół z Białegostoku uzbierał już 7 punktów, a poniedziałkowa porażka z zabrzańskim Górnikiem (1:3) była pierwszym potknięciem w tym sezonie. Mecz ten również napakowany jest kontekstami. To przecież w stolicy województwa podlaskiego trener Probierz osiągał swoje największe sukcesy, włącznie z Pucharem i Superpucharem Polski. W Cracovii powtórzył te osiągnięcia, jednak forma zespołu na przestrzeni ostatnich miesięcy nie napawa optymizmem. Być może legendarny już „polski Guardiola” znajdzie sposób na swoich starych znajomych. Na pewno przy Kałuży nie zobaczymy kontuzjowanego Damira Sadikovicia oraz Thiago i Filipa Balaja (dłuższe absencje). Po stronie gości zabraknie Bartosza Bidy, Pawła Olszewskiego, Israela Puerto, Ivana Runje i Bartłomieja Wdowika. Wszyscy wymienieni zmagają się z problemami zdrowotnymi.


Górnik Łęczna – Wisła Kraków (20:00)

 Kliknij i wytypuj wynik w Superbet.  NASZ TYP: 2 

Podopieczni Kamila Kieresia w sezonie 2021/22 jeszcze nie mieli okazji cieszyć się ze zwycięstwa. Do tej pory „wykazali się” najgorszą defensywą w stawce, na równi z Cracovią (8 bramek straconych), a większość z nich była efektem kompromitacji defensorów przeciwko Zagłębiu Lubin (1:3) i  Warcie (0:4). Nadzieję na lepszą kontynuację rozgrywek dał bezbramkowy remis we Wrocławiu, gdzie łęcznianie skutecznie bronili się przez cały mecz, a mieli nawet jedną sytuację, po której mogli postraszyć zawodników Śląska. W meczu z Wisłą Kraków odpowiednią postawą byłoby pójście za ciosem. Tym bardziej, że Wiślacy ciągle poszukają swojej tożsamości pod okiem nowego trenera, Adriana Guli. Słowak ciągle eksperymentuje i sprawdza różne opcje personalne w danych systemach taktycznych. Dwie porażki z rzędu (po 1:2 przeciwko Rakowowi i Stali) mogą wprowadzić nutkę niepokoju, ale nic ponadto. Po burzliwym czasie rządów szemranych ludzi i niepewności u sterów drużyny Biała Gwiazda powoli się odbudowuje, dajmy jej czas. Być może Górnik powieli historię z kwietnia 2017r. kiedy to udało mu się zwyciężyć 3:1. Ten mecz z pewnością świetnie pamięta Bartosz Śpiączka, strzelec dubletu. A więc panie Śpiączka, budzimy się. Trener Kiereś ma pełną kadrę do dyspozycji, natomiast po stronie Wisły nie zobaczymy Alana Urygi i Gieorgija Żukowa (kontuzje).


Niedziela, 22 sierpnia
Piast Gliwice – Śląsk Wrocław (15:00)

 Kliknij i wytypuj wynik w Superbet.  NASZ TYP: 2 

Od początku tego sezonu obserwujemy szaloną wersję Piasta Gliwice. W 4 meczach z jego udziałem padło już 15 goli, a mecze z udziałem Piastunek śmiało można określać najbardziej emocjonującymi do tej pory. Minimalna przegrana z Rakowem 2:3 w meczu z niesamowitymi zwrotami akcji czy thriller przeciwko Wiśle Płock, gdy wygraną uratował w ostatnich minutach Jakub Czerwiński (4:3). Drużyna ze Śląska jest bezpośrednia i nie bierze jeńców. Dotychczas dwukrotnie schodziła z boiska pokonana oraz dwukrotnie punktowała swojego rywala.  Taka przeplatanka pozwoliła na uzbieranie tyle samu punktów, ile posiada Śląsk (6). Zawodnicy prowadzeni przez Jacka Magierę już tacy bezpośredni nie są, bo nie ma drugiej takiej drużyny w stawce, która miałaby w swoim bilansie tyle remisów (aż 3). Po odpadnięciu z eliminacji do LKE wrocławianie mogą całą swoją uwagę poświęcić rozgrywkom ligowym. Nie wyszło to zbytnio przed tygodniem, kiedy to bezbramkowym remisem zakończyła się rywalizacja z Górnikiem Łęczna, ale przypomnijmy, że Śląsk jako jedna z trzech ekip (obok Lecha i Lechii) nie przegrał jeszcze żadnego ligowego spotkania. Na podtrzymanie tej serii patent ma zapewne szkoleniowiec wrocławian, który w jedynym dotychczasowym meczu podczas kariery trenerskiej przy Okrzei brutalnie rozprawił się z gospodarzami. Na pewno nie zobaczymy na boisku Marka Tamasa, któremu zostały jeszcze 2 mecze zawieszenia po incydencie w Krakowie oraz Patryka Janasika, Waldemara Soboty i Marcela Zylli (kontuzje). Waldemar Fornalik może liczyć na pełną kadrę.


Lech Poznań – Lechia Gdańsk (17:30)

 Kliknij i wytypuj wynik w Superbet.  NASZ TYP: X2 

Z pewnością niedzielne popołudnie upłynie fanom polskiej piłki przed telewizorem, gdzie śledzić będą poczynania pierwszej i drugiej drużyny obecnego sezonu. Przed rozgrywkami dużo mówiło się, że Lech po raz kolejny skazany jest na oglądanie pleców warszawskiej Legii. Tymczasem początek okazuje się dla poznaniaków bardzo pozytywny, bo znajdują się na pozycji lidera z 10. punktami. Ponadto, lechici stracili dopiero 2 gole, ale żadnego z gry (obydwa po rzutach karnych). Mechanizmy w drużynie trenera Skorży powoli zaczynają się zazębiać, a zobaczymy jak poznańska lokomotywa będzie wyglądała na tle Lechii, którą obecny szkoleniowiec Kolejorza bardzo lubi. W 14 meczach przeciwko gdańszczanom jako trener pokonał ją aż 10 razy, a w końcówce poprzedniego sezonu zdołał popisać się okazałym zwycięstwem 3:0. Jeśli dodamy do tego ciekawostkę, że u siebie Lech w XXI w. przegrał zaledwie dwa spotkania przeciwko Lwom Północy (jedno po rzutach karnych w Pucharze Polski), to mamy gotowy przepis na hit 5. kolejki. Goście przecież także nie są pozbawieni atutów. Do stolicy Wielkopolski przyjadą bez żadnej porażki, uskrzydleni wysokim zwycięstwem przeciwko Cracovii (3:0). Czy któraś z tych drużyn będzie zmuszona do pierwszej w tym sezonie kapitulacji? Po stronie gospodarzy jeszcze jedno spotkanie musi „odcierpieć” Joel Pereira, a dłuższy uraz wyklucza z gry Arona Johannssona. Natomiast na drobne urazy w obozie gdańszczan narzekają Joseph Ceesay i Marco Terrazzino. Indywidualnie przygotowuje się Jarosław Kubicki. Gotowy jest już Michał Nalepa, a do pełnego treningu wchodzą po weekendzie Miłosz Szczepański i Omran Haydary.


PLAN 5. KOLEJKI ORAZ KURSY SUPERBET
(kliknij w obrazek, by sprawdzić aktualne kursy)

Superbet posiada zezwolenie na zakłady. Hazard wiąże się z ryzykiem, a udział w nielegalnych grach jest karalny. Dozwolone dla osób powyżej 18 roku życia

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.