Zapowiedź meczu: Patent Piasta


Opromieniony zdobyciem Pucharu Ekstraklasy Śląsk zagra w niedzielne popołudnie z Piastem. Pojedynek w Gliwicach będzie dla zawodników WKS-u szansą na przełamanie złej passy w meczach z niebiesko-czerwonymi, których pokonali na wyjeździe po raz ostatni w 1963 roku. Z kolei rywalom zwycięstwo może zapewnić utrzymanie w Ekstraklasie, zatem emocji na stadionie przy ul. Okrzei nie powinno zabraknąć. W tym sezonie Śląsk mierzył się z Piastem trzykrotnie i za każdym razem przegrywał. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 14:45, a poprowadzi je Szymon Marciniak z Płocka. Sukces w Wodzisławiu jest już za piłkarzami z Wrocławia, którzy koncentrują się na niedzielnym pojedynku. Podopieczni trenera Ryszarda Tarasiewicza mają rywalom coś do udowodnienia, bowiem w tym sezonie dwukrotnie gliwiczanie okazali się lepsi w rozgrywkach grupowych Pucharu Ekstraklasy, zwyciężając 3:1 u siebie i 2:1 na wyjeździe. W listopadowym meczu ligowym bramkę na wagę zwycięstwa 1:0 strzelił dla podopiecznych Marka Wleciałowskiego Daniel Koczon. Obu jednak na stadionie przy ulicy Okrzei nie zobaczymy. Koczon nie mieści się w kadrze meczowej, a Wleciałowski został w styczniu zastąpiony przez Dariusza Fornalaka.
Pod wodzą nowego trenera Piast gra dużo lepiej niż jesienią, a na ciepłe słowa zasługują zwłaszcza młodzi zawodnicy: Kamil Glik, Kamil Wilczek i Jakub Smektała. W środku pola za grę odpowiadają ponadto doświadczeni Lumir Sedlacek i Mariusz Muszalik, a na spotkanie ze Śląskiem wraca, pauzujący w poprzedniej kolejce za kartki, kapitan Jarosław Kaszowski. Śląsk powinien przystąpić do meczu w podobnym zestawieniu, jak w finale PE z Odrą. Nadal z powodu kontuzji nie mogą grać Sebastian Mila, Jarosław Fojut i Dariusz Sztylka.
Tydzień temu Piast bezbramkowo zremisował w Chorzowie z Ruchem i mocno przybliżył się do celu, jakim jest pozostanie w Ekstraklasie. Obecnie gliwiczanie zajmują 12 miejsce z 30 punktami na koncie. Zwycięstwo ze Śląskiem, przy sprzyjających wynikach innych spotkań, może ziścić marzenia fanów z Gliwic. Niebiesko-czerwoni znajdują się w niezłej formie – ostatni mecz przegrali aż miesiąc temu, z warszawską Legią, a po drodze odebrali dwa punkty Wiśle. Dla zespołu Śląska mecz z niedzielnym rywalem jest przerywnikiem między spotkaniami z potentatami. O porażce sprzed tygodnia z Lechem szybko zapomniano, ze względu na środowy triumf w meczu finałowym PE z Odrą. Za tydzień podopieczni Ryszarda Tarasiewicza podejmą we Wrocławiu Legię Warszawa, ale nikt z sympatyków Śląska nie miałby nic przeciwko, aby najpierw jego piłkarze wywieźli komplet punktów z Gliwic.
Wrocławianie w obecnym sezonie na Górnym Śląsku już zwyciężali: W Chorzowie, w Zabrzu i ostatnio w Wodzisławiu. Miejmy nadzieję, że odczarują także obiekt w Gliwicach.