Zdarzyło się wczoraj: Fuzji z Groclinem nie będzie!

Zdarzyło się wczoraj: Fuzji z Groclinem nie będzie!

fot.: K&M Ziółkowscy / foto.ziolo.eu

W ostatnich dniach dużo mówiło się i pisało o możliwym przejęciu Śląska przez "arabski fundusz". Ale czy pamiętamy jeszcze inne próby sprywatyzowania WKS-u? Dokładnie 14 lat temu Rafał Dutkiewicz i Zbigniew Drzymała ostatecznie nie powiedzieli sobie sakramentalnego "tak". Zapraszamy na materiał z cyklu "Zdarzyło się wczoraj", w którym przypominamy wydarzenia sprzed lat.



 

Historia właścicielstwa Śląska w ostatnich dekadach to całkiem niezły temat na serial. Odkąd sternikami przy Oporowskiej są miejscy politycy, próbowano już niemal wszystkiego:

  • mariażu z Zygmuntem Solorzem-Żakiem (2009-2013),
  • współpracy z Wrocławskim Konsorcjum Sportowym (2016-2019),
  • rozwiązania konfliktu z Grzegorzem Ślakiem (2019).

Pierwszym wykupieniem Śląska (wówczas grającego na zapleczu ekstraklasy) był jednak Zbigniew Drzymała, który latem 2008 roku był bliski dokonania fuzji z ekstraklasowym Groclinem Grodzisk Wielkopolski.

Drzymała wchodzi w Śląsk! Śląsk łączy się z Groclinem! Drzymała zainwestuje w piłkarski Śląsk! Po 14 latach te tytuły artykułów brzmią jak prima aprilisowe żarty, ale w tamtym czasie wrocławianom nie było do śmiechu. Poniżej przypominamy zrealizowany przez naszą redakcję reportaż z wyjazdu lokalnych dziennikarzy do Grodziska Wielkopolskiego, gdzie zaprezentowano koncepcję połączenia obu klubów.

Kiedy w sezonie 2007/2008 Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski walczyła o podium ekstraklasy, Śląsk dopiero próbował wrócić na ten poziom rozgrywkowy. Ekipa prowadzona przez Ryszarda Tarasiewicza miała duże szanse na awans na boisku i ostatecznie ten cel został osiągnięty, ale wcześniej pojawiła się propozycja od Zbigniewa Drzymały. Wielkopolskiemu przedsiębiorcy zrodziła się wizja stworzenia silnego klubu w dużym mieście – Wrocław był w tamtym czasie dla niego idealnym miejscem. Klub z dużymi tradycjami, rzeszą kibiców i – wkrótce – z nowym stadionem, areną EURO2012, był łakomym kąskiem. Dyskobolia miała połączyć się ze Śląskiem i przyjąć jego nazwę i barwy – w efekcie ekstraklasa we Wrocławiu zagościłaby nie dzięki walce na boisku, a licencji Dyskobolii.

Od realizacji tego planu zabrakło niewiele, podpisana została nawet wstępna umowa.

Ten byt, którego powstanie deklarujemy, zachowa nazwę, barwy i tradycję klubu Śląsk Wrocław

– mówił w marcu 2008 roku prezydent Rafał Dutkiewicz.

Groclin to ja mogę oglądać w Canal Plus, a nie jeździć tam i pałętać się po trybunach 

– grzmiał Ryszard Tarasiewicz w rozmowie z Przeglądem Sportowym, jasno deklarując, że z nowym tworem, jeśli powstanie, nie będzie chciał mieć nic wspólnego.

Śląsk jest we Wrocławiu. Tu jest mój klub 

– dodawał ówczesny szkoleniowiec WKS-u.

W ostatniej chwili z pomysłu przeprowadzenia fuzji wycofał się Wrocław z prezydentem Dutkiewiczem na czele. Tłumaczył to brakiem porozumienie w tej kwestii w radzie miejskiej i innymi problemami formalnymi. Niebagatelna była także postawa wrocławskich kibiców, którzy od samego początku zdecydowanie sprzeciwiali się planom połączenia, jakie już wówczas było znane z Poznania, gdzie Lech został przejęty przez Amicę Wronki.

Dyskobolia próbowała jeszcze fuzji z Pogonią Szczecin, ale ostatecznie Drzymała dogadał się z Polonią Warszawa. Dzięki temu Czarne Koszule powróciły po dwóch sezonach do najwyższej klasy rozgrywkowej. Poloniści, w większości piłkarze dawnej Dyskobolii, spotkali się tam zresztą ze Śląskiem, który pod wodzą trenera Tarasiewicza zajął wysokie 6. miejsce.

Jak tamte wydarzenia na naszych łamach komentowali Dariusz Sztylka i Ryszard Tarasiewicz?

Rozmawiałem już z chłopakami i jesteśmy bardzo zadowoleni z tej decyzji. Uważam, że cała drużyna zasłużyła na to żeby dać jej szanse. Wywalczyliśmy ten awans swoim zdrowiem i na pewno będziemy walczyć dalej. Wiadomo, że trenerzy i działacze nie są w komfortowej sytuacji, bo jednak trochę czasu zostało stracone. Trudno teraz będzie wszystko zorganizować, ale myślę, że znajdą się sparingpartnerzy i przygotujemy się solidnie do sezonu

– mówił ówczesny kapitan zespołu.

Dziś wprawdzie oficjalnie dowiedziałem się, że prezydent Dudkiewicz wycofał się z pomysłu fuzji, ale nie otrzymałem żadnego potwierdzenia tego czy nadal będę prowadzić ten zespół. Ciężko w tej chwili coś powiedzieć a tym bardziej zaplanować na prędce jakieś obozy. Wiadomo, że trochę czasu zostało stracone, a całe zamieszanie nie pomogło w przygotowaniach do sezonu. Będziemy chcieli wyjechać na 5-6 dni do Zieleńca, a potem na jakiś dłuższy obóz. Mam w głowie obszerną listę zawodników, których chętnie zobaczyłbym na Oporowskiej, ale na ten moment jest jeszcze za wcześnie aby mówić o szczegółach tym bardziej jak nie znamy budżetu, którym możemy operować. Mam pewną koncepcję i tego się postaram trzymać

– zapowiadał 12 czerwca 2008 roku Ryszard Tarasiewicz.

Jak wspominacie doniesienia sprzed 14 lat? Przenieśmy się na chwilę w czasie – przypominamy nasz reportaż z wyjazdu do Grodziska Wielkopolskiego.

Krzysztof Banasik

Autor

Krzysztof Banasik

Ukończyłem dziennikarstwo sportowe i radiowo-telewizyjne. Ta część mojego życia stała się ogromną pasją, którą realizuje w Śląsknecie od 2007 roku. Od 2019 roku jestem redaktorem naczelnym i współwłaścicielem serwisu.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.