Zrobić ruch w górę

Wiosenne wyniki Śląska rozbudziły nadzieję na podium i puchary. Czwarte miejsce, które obecnie zajmuje WKS, przez kibiców i samych piłkarzy zostałoby przyjęte bez satysfakcji. Aby po meczu z Arką było więc co świętować, w środę trzeba z Chorzowa przywieźć punkty.


 

Ruch to solidna drużyna z dobrym trenerem (zostawmy teraz na boku głosy mówiące, że Waldemar Fornalik za kilka miesięcy będzie pracował we Wrocławiu). Urywają punkty potentatom (vide mecz z Legią przy Łazienkowskiej) i notują wyniki bardziej satysfakcjonujące od zawartości klubowego sejfu, ale bez przykrych niespodzianek się nie obchodzą. Już jakiś czas temu przegrali przy Cichej 0:2 z Polonią Bytom, a raptem kilka dni temu dostali nawet jedną bramkę więcej od jej imienniczki ze stolicy.

Trener Niebieskich przyznał po meczu, że o klęsce mogły zadecydować sprawy pozasportowe. W mediach zawrzało, jakoby Fornalik sugerował korupcję. Nic z tych rzeczy. Sam zainteresowany wydał oświadczenie, w którym przyznał, że piłkarze nie mogą skupić się na grze, jeśli nie otrzymują pensji. Do meczu ze Śląskiem niczego nie dostaną. Czy szykuje się kontynuacja \"strajku\"? Bardziej prawdopodobne, że tym razem będą gryźć trawę. Inna sprawa, że Ruch już o nic wielkiego nie walczy, co najwyżej o parę groszy więcej od telewizji za jedną lub dwie lokaty wyżej.

Fornalik zapowiada zmiany. W składzie gospodarzy ma pojawić się m.in. Wojciech Grzyb, który z powodu urazu nie wystąpił w dwóch ostatnich meczach. Fatalnie z warszawianami zaprezentował się zmieniony już w przerwie Andrej Komac. Być może w środę również zastąpi go zorientowany bardziej defensywnie Paweł Lisowski, zwłaszcza że na pewno nie wystąpi kontuzjowany Gabor Straka.

Jednak w porównaniu do Śląska, Ruch to tylko osiedlowa przychodnia. We Wrocławiu zaś prawdziwy szpital. Po pojedynku w Zabrzu do listy kontuzjowanych piłkarzy należało dopisać Kelemena, Pawelca i Łukasiewicza. Słowacki bramkarz na szczęście znalazł się w kadrze na środowy mecz. Jeśli między słupkami zastąpi go Gikiewicz, Kelemenowi pozostanie tylko odebrać z rąk prezesa Ekstraklasy SA, Andrzeja Rusko, nagrody dla najlepszego piłkarza kwietnia, a także ściskać kciuki za debiutanta.

Tak złej sytuacji kadrowej w Śląsku już dawno nie było. Wygląda na to, że do linii obrony zostanie cofnięty jeden z dotychczasowych defensywnych pomocników: Sztylka lub Elsner. Orest Lenczyk wiele razy jednak zaskakiwał. Co przygotował na Ruch? Czy wstawi do składu Krzysztofa Wołczka, który nie zagrał wiosną ani minuty?

Sędzią spotkania będzie Hubert Siejewicz, którego pierwszy gwizdek zabrzmi o godz. 19.00. Transmisję przeprowadzi stacja Canal+Gol oraz (częściowo) Canal+Sport w tzw. Multilidze. Na śledzenie relacji tekstowej zapraszamy, jak zawsze, do serwisu ŚLĄSKnet.com.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.