Żubr. Silny tylko w puszczy. Analiza gry Jagiellonii.

Gracze Jagiellonii przejechali już blisko 30 tysięcy kilometrów na wyjazdowe mecze, nie odnosząc przy tym zwycięstwa. W lidze rosyjskiej gracze Łucz Energiji Władywostok potrzebują do takiego wyczynu trzech meczów, Jaga swe rekordy śrubuje od 32 spotkań. Wprawdzie każda seria kiedyś się kończy, ale niewiele wskazuje na to, by ta miała się skończyć na stadionie drużyny, która u siebie przegrywać nie zwykła.


 

Ustawienie: 4-4-2, możliwe przejścia w 4-3-3

Przewidywany skład
: Sandomierski - Jarecki, Skerla, Thiago, El Mehdi - Maycon, Hermes, Bruno (Burkhardt, Grzyb), Lato - Grosicki, Frankowski

Nie zagrają: Lewczuk (kartki), Renusz (kontuzja)


W przekroju całego sezonu Jagiellonia uzbierała dwa punkty więcej niż gracze z Oporowskiej, tym niemniej z powodu dziesięciopunktowego balastu z dużej odległości oglądają w tabeli plecy wrocławian, z niewielką przewagą nad strefą spadkową. Potrzebują punktów znacznie bardziej niż piłkarze Śląska, w dodatku na pewno liczą na przełamanie swojej „ imponującej ” passy. Można więc zakładać, że wyjdą z ofensywnym nastawieniem. Zatem obok klasycznego duetu napastników Grosicki- Frankowski prawdopodobnie w podstawowym składzie wyjdzie trzeci- Maycon, tyle, że grający bardziej na skrzydle. Możliwe jest też przejście ze standardowego 4-4-2 na 4-3-3, z najbardziej wysuniętym Frankowskim oraz Grosickim i Mayconem nieco z tyłu. W takiej sytuacji mógłby nie zagrać Lato, a operujący jako trzeci w środku Grzyb lub Burkhard. Byłoby to jednak bardziej prawdopodobne, gdyby byli oin potwierdzeni do gry nieco wcześniej. Tymczasem są oni w zespole dopiero od kilkudziesięciu godzin. Ale skoro tydzień temu mógł w podobnych okolicznościach zagrać Kuranty- wszystko jest możliwe.

W ofensywie gracze Jagiellonii mają dużą wprawę w grze kombinacyjnej. Do mieszanki dużej kreatywności z niemałymi umiejętnościami technicznymi dochodzą lata doświadczeń w polskiej lidze. Wymagane jest w tej sytuacji dużo skupienia i koncentracji w defensywie, celem niedopuszczenia do zagrań na wolne pole. Często stosowane są również próby gry indywidualnej, jednak przy odpowiednim zagęszczaniu pola gry nie powinny one stanowić problemu. Strzały z dystansu nie niosą większego zagrożenia. W spotkaniu w Kielcach ten element gry Jagiellonii wołał o pomstę do nieba. Jeśli Śląsk zagra tak, jak w meczu w Bytomiu, neutralizacja ofensywnych zapędów gości powinna się udać.

Teoretycznie łatwiej powinno przyjść graczom Śląska w tym meczu rozegranie piłki. Defensywa z Białegostoku zostawia więcej miejsca. Indywidualne umiejętności poszczególnych graczy również nie rzucają na kolana. Skerla w wielu momentach stanowi podobne zagrożenie dla rywali co i dla własnego bramkarza, znacznie lepiej radzi sobie pod tym względem Thiago, tym niemniej poziom zrozumienia między nimi jest raczej przeciętny, co prowadzi często do prostych błędów w ustawieniu. Boczni obrońcy często angażują się w działania ofensywne (Jarecki to nominalny pomocnik), co przy szybkim rozprowadzeniu kontrataków można wykorzystać, jako że nie zawsze pomocnicy zapewniają asekurację.

Poziom piłkarski obu drużyn wydaje się być mniej więcej podobny. Śląsk prezentuje się lepiej w defensywie, Jagiellonia ma teoretycznie jeden z lepszych ataków w ekstraklasie. Tyle, że tydzień temu o ile obrona wrocławian zagrała bez zarzutu, gra białostoczan w ofensywie szokowała mało charakterystyczną dla nich nieporadnością. A w sobotę o 14.45 poprzeczka będzie stała jeszcze wyżej.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.