Zza kulis
Po części oficjalnej wtorkowej prezentacji na Rynku piłkarze Śląska rozdawali licznie zgromadzonym kibicom autografy i pozowali do zdjęć. Amir Spahić, Dariusz Sztylka i Damian Szydziak znaleźli jednak chwilkę czasu, by zamienić z nami kilka słów.
Amir Spahić- Co sądzisz o tego typu prezentacji? Brałeś kiedykolwiek udział w podobnym wydarzeniu?
- Tak, brałem już udział w czymś podobnym. Dzisiejsza prezentacja jest jednak wspaniała. Wrocław to duże miasto, a ja takie właśnie lubię. Wszyscy piłkarze cenią tego typu wydarzenia. Potrzebujemy tego.
- Jaki nastrój przed pierwszym meczem?
- Myślę, że wygramy. Później zobaczymy, na co nas będzie stać z każdym kolejnym meczem.
- Jak wysoko może uplasować się Śląsk?
- Trudno powiedzieć. Chciałbym, żebyśmy byli w pierwszej piątce.
- A może uda się zajść jeszcze wyżej?
- Być może. Ale pierwsza piątka będzie w porządku.
- Miałeś już okazję pozwiedzać Wrocław?
- Byłem tu już z Vukiem, Łukaszem i Kaczmarem. Jest tu miło, bardzo podoba mi się to miasto, naprawdę.
- Znasz kibicowskie przyśpiewki? Zauważyłem, że nie śpiewałeś.
- Nie, ale się nauczę. Pierwszy raz dziś je usłyszałem.
- Nie ostatni.
- Oczywiście. Gdy nasi fani przyjdą na stadion, będę śpiewał razem z nimi.
Dariusz Sztylka
- Co powiesz o nowych trykotach?
- Widać jakość firmy PUMA, która jest czołowym producentem sprzętu sportowego na świecie. Nie ma najmniejszych powodów, żeby narzekać.
- Jak odbierasz dzisiejszą prezentację? Z perspektywy wcześniejszych, m.in. w No Name i na Bielanach, widać, że ta obecna to zupełnie inny poziom.
- Jest najbardziej okazała i profesjonalnie przeprowadzona. Klub rozwija się sportowo i organizacyjnie. To jest ten kierunek, w którym powinniśmy iść.
- Jesteś w Śląsku od dawna i przeżyłeś z tym klubem ciężkie czasy. Tymczasem dzisiaj odbywa się wielka prezentacja na Rynku i wchodzimy w nowe czasy. Czy kończy się pewien etap?
- Chciałbym, aby w czerwcu zaczął się nowy etap, tzn. żeby kilkadziesiąt tysięcy ludzi bawiło się na Rynku z okazji zdobycia mistrzostwa Polski. Mam nadzieję, że wszyscy, którzy tutaj jesteśmy, doczekamy się tego w najbliższej przyszłości. Gdy były ciężkie czasy, kibice zawsze byli z nami. A teraz doczekamy się tłustych lat Śląska Wrocław.
- Jak ze zdrowiem kapitana przed pierwszym meczem?
- Przed pierwszym meczem nie wygląda to jeszcze najlepiej. Myślę, że za tydzień lub dwa rozpocznę normalne treningi z zespołem.
- A kiedy Cię ujrzymy na boisku w pierwszym składzie?
- Na pewno czeka mnie ciężka walka. Jestem jednak dobrej myśli. Myślę, że to kwestia 1,5 miesiąca i będę mógł śmielej patrzeć w przyszłość.
Damian Szydziak
- W nowych strojach wystąpiliście już w kilku sparingach. Jak się w nich gra?
- Mieliśmy trochę inny model PUMY. Nie taki, jak teraz mamy na sobie. Ale mnie się bardzo podobają. Nie wiem, jak kolegom z zespołu.
- Czy takie spotkania z kibicami motywują dodatkowo?
- Tak. Po obietnicach, które złożyliśmy, będziemy musieli ciężko pracować, aby spełnić oczekiwania.
- Jak wyglądają Twoje szanse na znalezienie się w osiemnastce meczowej, a nawet na grę w Ekstraklasie?
- Chciałbym, żeby były jak największe. A jak będzie, to zobaczymy.