Bratobójczy pojedynek (ZAPOWIEDŹ)

Bratobójczy pojedynek (ZAPOWIEDŹ)

fot.:

Emocje europejskich pucharów czas odłożyć na bok i skupić się na ligowym graniu. Piłkarze Śląska zmuszeni do gry na dwóch frontach nie mogą spuszczać z tonu i muszą udowadniać swoją siłę w każdym spotkaniu. Mimo meczu przyjaźni wrocławianie bez litości mają za cel zwycięstwo i umacnianie swojej pozycji w tabeli polskiej ekstraklasy.



 

- Wypowiedź prezesa Waśniewskiego była ze mną konsultowana. Rozmawialiśmy na ten temat i nie planowałem wcześniej proszenia o przełożenie meczu. Nie wchodziło to w żaden sposób w rachubę. Nie chce robić w tej chwili zamieszania w naszym planie przygotowania, aby na siłę szukać świeżości. Nie decydujemy się na przełożenie swojego spotkania. Jeśli Legia potrzebuje przełożenia, to trzeba to zrobić dla dobra polskiej piłki. W niedzielę pokażemy, jaką mamy kadrę. Cel się nie zmienia, ale nasza droga jest inna niż Legii –

- mówił po meczu z Hapoelem szkoleniowiec wrocławian.

Inaczej niż Legia

Trener Magiera pewny siły swojej kadry nie zdecydował się na przełożenie niedzielnego spotkania, jak to zrobiła Legia i wciąż wymaga od swoich piłkarzy pełni gotowości do każdego spotkania. Roszady sztabu szkoleniowego są nieodzowne i takie tez pewnie zobaczymy, jednak oczekiwania kibiców wciąż są duże i każde potknięcie będzie piętnowane. W skali sezonu każdy punkt może zrobić różnicę, o czym przekonaliśmy się w poprzedniej kampanii, kiedy to o wejściu do pucharów decydował bilans bramkowy oraz bezpośredni pojedynek Śląska i Warty.

 Kliknij i sprawdź aktualny kurs w Superbet na zwycięstwo Śląska 

Nijaka Lechia

Wciąż ciężko określić jakie plany ma na siebie Lechia w obecnym sezonie. Wciąż jest to zespół posiadający mankamenty, szczególnie w ofensywnie mimo takich Graczy jak Zwoliński, Paixao czy Condrado. Drużyna wciąć wygląda jak wielkie pole budowy Piotra Stokowca, który wydaje się cały czas sprzątać bałagan, jaki powstał za czasów niemieckich inwestorów i przepłacanych piłkarzy. Pomaga mu w tym ostatnio prezes Paweł Żelem dobrze znany ze swoich oszczędności we Wrocławiu czy Gliwicach. Środowisko Lechii też wydaje się nie mieć większych oczekiwań co do obecnej drużyny, o czym mówił Tomasz Osowski w naszej rozmowie z opinią eksperta o rywalu. To wszystko nie oznacza jednak, że niedzielny mecz będzie spacerkiem. Lechia wciąż dysponuje mocnymi indywidualnościami nie tylko w ofensywie, ale chociażby dwójką bramkarzy, którzy o miejsce w składzie walczą na podobnych zasadach co Szromnik z Putnockim. Śląsk po wpadce z Wartą i nerwach w Krakowie nie może okazywać słabości i musi zgarnąć trzy punkty.

Śląsk Wrocław - Lechia Gdańsk niedziela godzina 20:00, Stadion Wrocław

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.