Co słychać u zgód? Spadek Lechii, Fradi bez mistrzostwa

Co słychać u zgód? Spadek Lechii, Fradi bez mistrzostwa

fot.:

Bardzo trudny i nie do końca udany sezon za klubami "zgodowiczów" kibiców Śląska Wrocław. Fradi stracili po latach mistrzostwo, Lechia pożegnała się z Ekstraklasą, a Opawa zaprzepaściła świetną rundę jesienną. Co jeszcze?



 

FERENCVAROS

Fradi mimo wywalczenia jednego trofeum, nie mogą mówić o udanym sezonie. W finale Pucharu Węgier rozgrywanego 9 maja pokonali po dogrywce Zalaegerszegi TE FC 1:0 (0:0). To ich 25. ligowy puchar w historii klubu, są pod tym względem rekordzistami, a ostatni raz zdobyli go w 2022 roku. W 2024 i 2025 przegrywali w finale z Paksi FC. Z rywalem z finału mierzyli się także w ostatniej kolejce ligowej i zwyciężyli 3:0.

Ostatecznie zostali wicemistrzem kraju - pierwszy raz od sezonu 2017/18 nie zdobyli mistrzostwa kraju. Po koronę sięgnęła ekipa Gyor ETO FC, dla której to 5. tytuł w historii i pierwszy od kampanii 2012/13. O losach zdecydowało bezpośrednie starcie między Fradi, a Gyorem, do którego doszło w 30. kolejce, kiedy ekipa ze stolicy przegrała 0:1.

LECHIA GDAŃSK

Jeszcze na początku kwietnia, kiedy Lechia strzeliła 4 gole Koronie Kielce, nikt nie wyobrażał sobie takiego końca sezonu. Wielu ludzi zastanawiało się, czy ekipie z Trójmiasta uda się powalczyć o europejskie puchary. Od tamtego spotkania Gdańszczanie nie wygrali 7. ostatnich spotkań, przegrywając aż 6 z nich. Co najgorsze, drużyna Johna Carvera do ostatniej kolejki miała los w swoich nogach - wystarczyło wygrać z Bruk Bet Termaliką, która była od kilku tygodni spadkowiczem. To także się nie udało i BKS spadł z hukiem z Ekstraklasy. Co ciekawe, Tomas Bobcek został królem strzelców z 20 trafieniami na koncie. To pierwszy taki przypadek w historii najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce, by osiągnął to zawodnik, którego drużyna spadła z ligi.

Przed Biało-Zielonymi trudny czas. Trener na konferencji pomeczowej poinformował, że jego kontrakt wraz ze spadkiem wygasł. Natomiast klub wydał absurdalny komunikat, w którym napisał:

"Lechia Gdańsk – w wyniku sportowej rywalizacji – zakończyła sezon 2025/2026 na 12. miejscu. 16. pozycja jest efektem podjętej przez PZPN niezgodnej z prawem decyzji o odjęciu klubowi punktów, wobec której wyrażamy stanowczy sprzeciw.

Sprawa ta pozostaje obecnie przedmiotem postępowania odwoławczego prowadzonego przed Trybunałem Arbitrażowym ds. Sportu (CAS) w Lozannie.

Zarówno kibice Biało-Zielonych, jak i cała opinia publiczna, będą regularnie informowani o dalszym przebiegu postępowania oraz o jego finalnym rozstrzygnięciu."

MIEDŹ LEGNICA

Miedzianka też nie może zaliczyć sezonu do udanych. W ostatecznym rozrachunku zabrakło im niewiele, aby znaleźć się w barażach i móc grać o Ekstraklasę. Na nic zdała się wygrana w ostatniej kolejce z Puszczą Niepołomice (2:1), chociaż był moment w trakcie multiligi, w którym Legniczanie znajdowali się w TOP 6.

Finalne Miedź skończyła sezon na 8. miejscu, ze stratą 1 punktu do 6. Polonii Warszawa. Przed rozpoczęciem zmagań w kampanii 2025/26 byłoby to uznane za porażkę. Kibice zielono-niebiesko-czerwonych muszą mieć nadzieję, że mityczne "wyciąganie wniosków" będzie miało miejsce i przyszłym Miedzianki powalczy o cel minimum, którym powinny być baraże.

MOTOR LUBLIN

Motorowcy wykonali swój plan minimum, jakim było utrzymanie się w Ekstraklasie. W meczu kończącym sezon dotkliwie przegrali na wyjeździe z Legią Warszawa 0:4. Tego dnia jednak wynik nie miał znaczenia, gdyż w trakcie spotkania w sektorze zajmowanym przez fanów Motoru zmarł jeden z kibiców, pomimo udzielenia mu pomocy medycznej.

Z kolei 26 maja powołanie do reprezentacji Polski otrzymał Karol Czubak, najlepszy strzelec Motoru w sezonie 2025/26. Dzień wcześniej otrzymał nagrodę na Gali Ekstraklasy dla najlepszego napastnika w lidze.

Lublinianie skończyli rozgrywki na 12. miejscu w tabeli z 5 punktami przewagi nad strefą spadkową.

SFC OPAWA

Po pierwszej rundzie Opawa zajmowała 4. miejsce w tabeli i miała zaledwie 1 porażkę w 15. spotkaniach i 2 punkty straty do miejsca barażowego. O ile początek wiosny był obiecujący - 3 pierwsze mecze to były 2 wygrane i 1 remis, tak reszta była zupełnie inna.

Od kwietnia i zmiany trenera (przeszedł do ligowego rywala, Artisu Brno), Slezsky zagrali 10 spotkań i zwyciężyli tylko w jednym - i to 4:0 ze zdecydowanym liderem ligi, który awansował z przewagą 23 punktów nad drugim zespołem. Przez tak złą passę, SFC skończyło sezon na 7. miejscu, ze stratą 8 punktów do 3. miejsca, które gwarantowało baraże o ekstraklasę.

Franciszek Wiatr

Autor

Franciszek Wiatr

Wrocławianin od urodzenia, rocznik 2000. Pierwszy mecz Śląska na żywo zobaczyłem 7 marca 2009 roku - 3:0 z Polonią Bytom - na „Odkrytej”.

W redakcji działam od sierpnia 2023 roku, głównie pisząc teksty i dbając o atmosferę. Odpowiadam za tematy kibicowskie.

Fan dobrego futbolu i kulinariów. Staram się latać na mecze do różnych krajów - od EURO po piątą ligę angielską. Chcę zwiedzić całą Europę.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.