Dobra seria do podtrzymania
fot.: Paweł Kot
W ostatnich latach wrocławianom udawały się inauguracje nowego sezonu ekstraklasy. Niewiele brakowało, a dziś mówilibyśmy o serii wygranych, jednak na przeszkodzie stanęła drużyna prowadzona przez… Piotra Tworka.
W sześciu ostatnich sezonach tylko raz zdarzyło się, by Śląsk Wrocław rozpoczął ligową rywalizację od porażki. Zastrzeżenie o ekstraklasie jest ważne, bo w dwóch poprzednich latach zielono-biało-czerwoni najpierw przystępowali do rywalizacji w Pucharze Polski (porażka po karnych z ŁKS w 2020) i Lidze Konferencji Europy (wygrana z Paide w 2021). Mimo przedligowego startu skuteczność od początku walki o punkty im dopisywała, a gdyby nie potknięcie sprzed dwunastu miesięcy, przed piątkowym wyjazdem do Lubina moglibyśmy mówić nawet o bardzo atrakcyjnej serii. W 1. kolejce sezonu 2021/2022 Śląsk miał szansę wygrać czwarty z rzędu mecz na inaugurację ekstraklasy, jednak wypuścił z rąk prowadzenie w domowej konfrontacji z Wartą Poznań (2:2). Co ciekawe, na ławce Zielonych siedział wtedy… Piotr Tworek, który w końcówce rozgrywek był już szkoleniowcem wrocławian.
WIĘCEJ SZCZĘŚCIA PO STARCIE
By znaleźć ostatnią porażkę Śląska w 1. kolejce ekstraklasy trzeba cofnąć się do sezonu 2017/2018, kiedy jego szkoleniowcem był Jan Urban. W letniej przerwie klub z Oporowskiej przeprowadził imponujące transfery kontraktując między innymi Jakuba Słowika, Marcina Robaka, Arkadiusza Piecha czy Michała Chrapka. Rezultaty okazały się jednak zdecydowanie gorsze od przewidywanych, a przegrana w Gdyni 0:2 była tylko pierwszym z początkowych nieszczęść. Latem 2017 roku wrocławianie przegrali również w 2. kolejce w Lubinie (0:1) po golu Jakuba Świerczoka w doliczonym czasie i pomimo gry z przewagą zawodnika przez całą drugą połowę po dwóch żółtych kartkach dla Jakuba Tosika. Więcej szczęścia zielono-biało-czerwoni mieli wtedy dopiero w dalszej części rundy jesiennej, kiedy potrafili pokonać na Pilczycach Legię Warszawa (2:1) czy Lecha Poznań (2:0), cóż jednak z tego, skoro nie zakwalifikowali się do grupy mistrzowskiej. W nowym roku przed spadkiem uratował ich dopiero Tadeusz Pawłowski.
HIT INTERNETU
Po porażce z Arką Śląsk w kolejnych latach wygrywał z Cracovią, Wisłą Kraków oraz Piastem, a każda z tych zdobyczy była zasłużona i napawała optymizmem na dalszą część sezonu. Niejednokrotnie z dobrej strony pokazywali się również debiutanci – przyjęcie piłki przez Farshada Ahmadzadeha w rywalizacji z Pasami zostało hitem nie tylko polskiego internetu, wygraną przy Reymonta pięknym golem zapewnił Dino Stiglec, a wynik spotkania z gliwiczanami szybko otworzyła akcja Mateusza Praszelika z Fabianem Piaseckim. Podobna jakość przyda się w piątkowych derbach Dolnego Śląska na początek sezonu 2022/2023, w Lubinie jednak nowi zawodnicy prawdopodobnie nie odegrają pierwszoplanowych ról. Spośród nowopozyskanych największe szanse na wyjście w podstawowym składzie ma boczny obrońca Martin Konczkowski, niewykluczone jednak, że z ławki pojawi się skrzydłowy John Yeboah – więcej na temat sytuacji tych graczy i całego zespołu trener Ivan Djurdjević mówił podczas czwartkowej konferencji prasowej.
Początek meczu 1. kolejki ekstraklasy Zagłębie – Śląsk zaplanowano na piątek o godzinie 20:30.
LIGOWE STARTY ŚLĄSKA W POPRZEDNICH SEZONACH:
- 2021/2022 Warta Poznań 2:2 (D)
- 2020/2021 Piast Gliwice 2:0 (D)
- 2019/2020 Wisła Kraków 1:0 (W)
- 2018/2019 Cracovia 3:1 (D)
- 2017/2018 Arka Gdynia 0:2 (W)
- 2016/2017 Lech Poznań 0:0 (D)