Exposito znowu trenuje przy Oporowskiej
fot.: Mateusz Porzucek
Po burzliwym początku roku, hiszpański napastnik wznowił treningi we Wrocławiu. Pomysł transferu Exposito do ligi chińskiej upadł, ten jednak cały czas może być bardzo potrzebny dotychczasowemu zespołowi.
Powiedzieć, że Erik Exposito inaczej wyobrażał sobie początek 2022 roku, to nie powiedzieć nic. Na początku stycznia hiszpański napastnik Śląska uzyskał pozytywny wynik testu na koronawirusa, co najpierw opóźniało, aż w końcu zupełnie uniemożliwiło jego wyjazd na zimowe zgrupowanie zespołu Jacka Magiery do Turcji. Kiedy Hiszpan na krótko przed startem ligi, na pierwszy plan wysunęło się zainteresowanie klubów z ligi chińskiej, które z każdym dniem nabierało realnych kształtów, aż w końcu stało się niemal przesądzone. Exposito był o krok od transferu do chińskiego Changchun Yatai, jako piłkarza Śląska nie chciał go już traktować trener Magiera, a tymczasem w ostatnich dniach cała operacja przestała być aktualna.
Erik Exposito na treningu przy #O62 pic.twitter.com/c98b6CE7Li
— Śląsk Wrocław (@SlaskWroclawPl) February 23, 2022
Exposito od czwartku ponownie trenuje z drużyną na obiektach Śląska przy ulicy Oporowskiej we Wrocławiu, jednak biorąc pod uwagę jego perturbacje z ostatnich tygodni, jeszcze przez jakiś czas trudno spodziewać się go w wyjściowej jedenastce zielono-biało-czerwonych. Zespół trenera Magiery Exposito jednak na pewno potrzebuje, bo w sześciu poprzednich meczach zdobył zaledwie cztery bramki, w tym trzy po stałych fragmentach gry. Pokładanych nadziei nie spełnia wracający z wypożyczenia do Stali Mielec Fabian Piasecki, a przed niedzielnymi derbami Dolnego Śląska wrocławianie znaleźli się już na 12. miejscu w tabeli z zaledwie czterema punktami przewagi nad strefą spadkową. Zagłębie to rywal, który Exposito kojarzy się doskonale – we wrześniu 2019 roku właśnie przeciwko Miedziowym na Pilczycach (4:4) skompletował pierwszego hat-tricka w ekstraklasie.
Początek meczu 23. kolejki we Wrocławiu zaplanowano na niedzielę o 17:30.