FUTSAL: Były gwiazdor Barcelony zagra w Śląsku Wrocław

FUTSAL: Były gwiazdor Barcelony zagra w Śląsku Wrocław

fot.:

Drużyna WKS-u Śląsk jako pierwsza wznowi rozgrywki ligowe w 2026 roku. Już w sobotę wrocławianie zmierzą się z Rekordem w Bielsku-Białej. Będzie to nie lada wyzwanie, bo bielszczanie są najbardziej utytułowaną drużyną w historii polskiego futsalu.



 

Śląsk jest beniaminkiem w Ekstraklasie. Runda jesienna w wykonaniu Wojskowych, mimo dobrych momentów, nie była udana. Trójkolorowi zajmują przedostatnie miejsce w tabeli, które jest zagrożone spadkiem. Jednak sytuacja nie jest beznadziejna, bo do bezpiecznej strefy są tylko dwa punkty straty. Natomiast pięć oczek więcej dzieli WKS od 8. lokaty, premiowanej udziałem w play-offach. Aby osiągnąć ten sukces, potrzebne są zmiany zarówno kadrowe, jak i w stylu gry.

Słaba postawa w pierwszej rundzie spowodowała koniec współpracy z trenerem Zico. Wraz z nim odszedł też trener bramkarzy Matheus Luciano. Tymczasowym trenerem będzie dotychczasowy drugi szkoleniowiec, który w ubiegłym sezonie był zawodnikiem Śląska. Mowa o Jose Pepo Gutierezie. To już druga próba z zagranicznym trenerem z interesującym CV. Cztery lata temu niewypałem okazało się zatrudnienie Anglika Damona Shawa. Na pewno nowym trenerem nie będzie autor największych sukcesów w historii klubu (dwa awanse ligowe) Piotr Wysoczański, który na początku grudnia został trenerem reprezentacji Polski w futsalu U-19.

Po rundzie jesiennej zespół opuszczą Andrii Yelishev, który przechodzi na zasadzie transferu do aktualnego mistrza Chorwacji Novo Vrijeme Makarska. Jesienią zagrał we wszystkich 15 meczach ligowych i strzelił pięć goli. Wystąpił także w dwóch meczach Pucharu Polski i zdobył tam jedną bramkę.

Klub ogłosił też transfer przychodzący i zapowiada się on bardzo imponująco. Nowym pivotem w drużynie został 34-letni Hiszpan Jose Joselito Fernandez. W przeszłości przez blisko siedem lat reprezentował barwy wielkiej FC Barcelony, w której rozegrał 227 meczów, strzelając 55 goli (w tym aż 25 w sezonie 2017/18). Również jego osiągnięcia drużynowe wyglądają bardzo okazale. Wraz z Dumą Katalonii zdobyli cztery mistrzostwa Hiszpanii, trzy Puchary Króla, dwa Puchary Hiszpanii, jeden Superpuchar i triumf w Lidze Mistrzów.  Grał też w Riberra Navarra (2013-2016 i 2024/25, 113 meczów i 37 goli) oraz w rozgrywkach 2021/22 w Realu Betis. Następnie występował we włoskich Olimpus Roma oraz Sandro Abate. Ostatni sezon 2024/25 to występy w HMNK Rijeka i ponownie Ribera Navarra. Miejmy nadzieje, że zawodnik z tak imponującym CV będzie dużym wzmocnieniem i pomoże w walce o utrzymanie.

Wrocławian czeka intensywny tydzień. 3 stycznia zagrają na wyjeździe z Rekordem. Trzy dni później we własnej hali o godzinie 18:00 podejmą Red Dragons Pniewy. W kolejną sobotę 10.01 Śląsk zagra w ramach 1/8 Pucharu Polski z BSF ABJ Bochnia. W tych rozgrywkach wrocławianie mają szansę powtórzyć i poprawić wynik z ubiegłego sezonu, kiedy dotarli do ćwierćfinału.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.