FUTSAL: Dramat w 112 sekund

FUTSAL: Dramat w 112 sekund

fot.:

W trzeciej kolejce I ligi futsalu Śląsk zmierzył się w Krakowie z tamtejszym AZS UE. Mecz dostarczył wielu emocji, jednak podobnie jak w przypadku trawiastego Śląska wrocławianie wypuścili z rąk zwycięstwo w ostatnich sekundach meczu.



 

Mecz zaczął się niefortunnie dla Śląska. W trzeciej minucie Hady strzałem z ostrego kąta wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Obie drużyny dążyły do zmiany wyniku, a najbliżej  jego zmiany był Hojlik, który trafił w słupek. W siódmej minucie efektowną akcję przeprowadził Jajko i po jego podaniu piłkę do siatki z bliska wepchnął Taranek. Ten sam zawodnik osiem minut później po samotnym rajdzie zdobył swoją drugą bramkę.

Po przerwie obraz gry wyglądał podobnie. Lekką przewagę miał Śląsk i w 25. minucie po podaniu z wolnego Grochowskiego gola strzelił Rojek. Dwie minuty później AZS odpowiedział trafieniem. Po tej bramce inicjatywę przejął AZS i przez pięć minut zepchnął Śląsk do głębokiej defensywy. Wrocławianie przetrzymali napór i gra się wyrównała. Wydawało się, że Śląsk dowiezie zwycięstwo, jednak na 112 sekund przed końcem Ptak uderzeniem z własnej połowy pokonał Dudka. W 39. minucie i 42. sekundzie meczu po błędzie w defensywie bramkę dla AZS strzelił Chlebda.

AZS UE Kraków – Śląsk Futsal Wrocław 4:3 (1:2)

Bramki dla Śląska: Taranek 2, Rojek 1

Skład Śląska: Dudek – Hojlik, Grochowski, Rojek, Turkowyd, Taranek, Shutyak, Dziubczyński, Jajko, Bondarenko, Kapinos, Kur, Dec

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.