FUTSAL: Grad bramek w trzeciej kolejce!

FUTSAL: Grad bramek w trzeciej kolejce!

fot.: WKS Śląsk Futsal Wrocław

W trzeciej kolejce II ligi futsalu Śląsk pokonał MTS Knurów 11:5 (7:3). W meczu nie brakowało emocji, szybkich akcji, padło sporo naprawdę ładnych bramek.



 

Mimo wygranej trener Piotr Wysoczański nie był zadowolony z postawy drużyny.

 Za dużo błędów, nie było to to, czego oczekiwaliśmy od siebie. Styl gry pozostawiał wiele do życzenia i na pewno musimy nad tym pracować, tak samo jak nad większą kontrolą meczu i większą przyjemnością z gry bo mecz był za bardzo szarpany. Ale uczymy się cały czas, trenujemy i jesteśmy dobrej myśli

- podsumował szkoleniowiec.

Na pewno można mieć pretensje do pierwszych dziesięciu minut, gdy Śląsk zbyt łatwo tracił gole, nie potrafił utrzymać prowadzenia. Druga część pierwszej połowy wyglądała już dużo lepiej i Śląsk na przerwą schodził z przewagą czterech bramek. W drugiej połowie gra trochę siadła, a WKS nie wykorzystał kilku naprawdę dogodnych okazji. Strzelił jednak cztery gole, tracąc dwa po prostych błędach. 

Trzy bramki dla Śląska zdobył Miłosz Taranek, który kiedyś występował na trawiastych boiskach w juniorach AP Śląsk. Po dwa gole dołożyli Artem Lytvynenko, Krystian Jajko i Daniel Gojlik, a po jednym Kamil Kozak i Piotr Gorczyca (w przeszłości również zawodnik młodzieżowych drużyn Śląska).

Skład Śląska: Dudek (Sasiela) – Lytvynenko, Kozak, Dziubczyński, Bondarenko oraz Gorczyca, Shutyak, Gojlik, Jajko, Gorczyca, Kur, Jasiczek. Taranek i Bońkowski.  

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.