FUTSAL: Inauguracyjny dreszczowiec z happy endem

FUTSAL: Inauguracyjny dreszczowiec z happy endem

fot.:

Zainaugurowały rozgrywki I ligi futsalu. Występujący w niej WKS Śląsk Futsal Wrocław rozpoczął wyjazdowy maraton na Śląsku i to w niebywałym stylu.



 

Pierwsze trzy mecze wrocławianie zagrają na wyjeździe z drużynami z Górnego Śląska. Na powitanie z ligą Śląsk zagrał w Tychach z tamtejszym GKS-em. Po bardzo dobrym, emocjonującym meczu wrocławianie wygrali 5:3. Śląsk zaimponował nie tylko dobrą grą, ale i charakterem. Przez większą część meczu gonił wynik, ale dzięki świetnej końcówce odmienił losy na swoją korzyść.

Już w drugiej minucie strzał Słoniny obronił Herlin, ale dobitka była już skuteczna. Śląsk szybko wyrównał. W piątej minucie Cardenas zaliczył przechwyt pod własnym polem karnym i błyskawicznie podał do Krystiana Jajko, który nie zwykł marnować sytuacji sam na sam. Do przerwy obie drużyny stworzyły wiele sytuacji. W Śląsku okazje mieli Grochowski, Witek, Rojek Jajko, Lytvynenko, Turkowyd i Cardenas. Tymczasem gospodarze w pierwszej połowie dwa razy skutecznie wykonali rzuty karne (jeden przedłużony) i do przerwy prowadzili 3:1.

Do drugiej połowy WKS przystąpił bardzo zmotywowany. Od razu uzyskał wyraźną przewagę, ale bramki długo nie padały. Wreszcie w 29. minucie Jajko podał do Cardenasa, a ten minął obrońcę i z bardzo ostrego kąta wpakował pikę do siatki. Śląsk nadal atakował, obijał słupki i poprzeczki, ale znów długo nie mógł się wstrzelić. Na 180 sekund przed końcem Cardenas zaliczył kolejny świetny przechwyt i podał do Moena, który strzałem z bliska doprowadził do wyrównania. Dwie minuty później rozgrywający świetny mecz Cardenas popisał się pięknym uderzeniem z dystansu, po którym Śląsk pierwszy raz w tym meczu wyszedł na prowadzenie. GKS zaatakował całym zespołem, na polu karnym znalazł się także bramkarz gospodarzy. Wykorzystał to golkiper Śląska, który po przejęciu piłki skierował ją do siatki rywala, ustalając wynik meczu na 5:3.

Przypomnijmy, że Martin Herlin popisał się podobnym wyczynem w niedawnym sparingu z Sośnicą Gliwice. Z tym rywalem Śląsk zmierzy się już za dwa tygodnie.

Skład Śląska: Herlin – Matejko, Grochowski, Witek, Rojek, Turkowyd, Moen, Cardenas, Jajko, Lytvynenko, Taranek, Voronin oraz Dec i Kapinos

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.