FUTSAL: Młodzież postraszyła wicelidera

FUTSAL: Młodzież postraszyła wicelidera

fot.: WKS Futsal

Futsalowy Śląsk po utracie szans na awans do I ligi odchudził kadrę dając coraz więcej szans na granie swojej młodzieży. W miniony weekend po raz pierwszy na parkiet w Kiełczowie wybiegł tak młody skład. Najstarszych trzech graczy miało po 21 lat,  zagrało czterech juniorów, którzy tydzień temu walczyli o awans do finału młodzieżowych mistrzostw Polski.



 

Rywalem był wicelider FC Luxbor Pyskowice, walczący o awans na zaplecze ekstraklasy. Ostatnie wyniki obu drużyn stawiały gości w roli zdecydowanego faworyta. Tymczasem młodzież zagrała bardzo dobry mecz, umiejętnie się broniąc i groźnie kontratakując.

Przez całą pierwszą połowę trwała wyrównana walka i gdy wydawało się, że do przerwy nie padnie żaden gol, na pół minuty przed przerwą doszło do dość kontrowersyjnej sytuacji. Sędziowie nie zareagowali na faul na szarżującym na bramkę Danielu Hojliku, a kontra Luxboru przyniosła gola do szatni.

W drugiej połowie Śląsk dalej podejmował rywalizację, jednak w 27 minucie młodzi wrocławianie w krótkim czasie stracili dwa gole. Nie podcięło to jednak skrzydeł młodym zawodnikom, którzy do końca meczu dążyli do osiągnięcia pozytywnego wyniku. Niestety zdołali strzelić tylko dwa gole, a autorem obu był Hojlik i mecz zakończył się porażką Śląska 2:3.

Skład Śląska: Sasiela, Borowiec – Antos, Jasiczek, Hojlik, Pach, Leszczyński, Kucharczyk, Składzień.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.