FUTSAL: Nieudana inauguracja

FUTSAL: Nieudana inauguracja

fot.:

WKS Śląsk Futsal Wrocław zainaugurował rozgrywki w I lidze. W pierwszym meczu wrocławianie zmierzyli się z jednym z faworytów do awansu do ekstraklasy Gwiazdą Ruda Śląska.



 

Śląsk wystąpił bez dwóch podstawowych graczy Filipa Turkowyda i Giorgio Chokhellego. Dodatkowo wrocławianie wyraźnie byli spięci debiutem w wyższej lidze. Pierwsza połowa przebiegała pod wyraźne dyktando gości. W 22. sekundzie po błędzie Śląska gola strzelił Boldrych. Krótko potem kolejną bramkę dla rywala zdobył Grzywaczewski. Gwiazda wyraźnie dominowała na parkiecie. Kilka razy próbkę swoich umiejętności musiał zaprezentować Dudek. Śląsk kilka razy kontrował (strzały Lytvynenki, Grochowskiego, Rojka, Taranka, Bondarenki). W 17. minucie gola dla gości strzelił Boldrich.

Na drugą połowę wyszedł całkiem inny Śląsk. Na parkiecie zameldował się kapitan drużyny Kamil Kozak i pokazał, że jest prawdziwym kozakiem. Śląsk grał odważniej i uzyskał przewagę. Często zagrażał bramce gości, jednak bardzo dobrze bronił Waszka. W 31. minucie Śląsk przeprowadził wzorcową akcję. Po podaniu Gojlika Rojek wycofał piłkę, a Grochowski uderzeniem z dystansu trafił do siatki.  Wydawało się, że WKS złapie kontakt, ale dwie minuty później doszło do przełomowego momentu. Dobrze grający Artem Lytvynenko bardzo ostro sfaulował Boldrycha i ujrzał czerwoną kartkę. Grający w osłabieniu Śląsk stracił kolejną bramkę po strzale Alcibara. Do końca meczu obie drużyny toczyły zacięty pojedynek, jednak jedyną bramkę strzelił w końcówce zespół Gwiazdy (Jagodziński). Mecz zakończył się wynikiem 1:5. Za tydzień Śląsk rozegra kolejny mecz u siebie. Przeciwnikiem będzie inny beniaminek I ligi Wisła Opatowiec.

Skład Śląska:  Dudek – Rojek, Dziubczyński, Grochowski, Gojlik oraz Bondarenko, Taranek, Lytvynenko, Shutyak, Kozak, Kapinos oraz bez gry Dec

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.