FUTSAL: Niewykorzystana szansa

FUTSAL: Niewykorzystana szansa

fot.:

Drużyna JAXAN WKS-u Śląsk Futsal Wrocław przegrała w derbach Wrocławia z AZS-em AWF Profi Sport 3:5 (0:2). Była to trzecia porażka Śląska w tym sezonie, w tym przypadku bardzo bolesna.



 

Śląsk nie wykorzystał szansy wskoczenia na fotel lidera. Podczas pierwszej połowy meczu zakończył się pojedynek Ruchu Chorzów z GKS-em Tychy. Lider I ligi południowej zremisował 3:3 i wygrana Śląska pozwoliłaby WKS-owi na objęcie pierwszego miejsca w tabeli.

Derby Wrocławia na pewno nie były meczem przyjaźni. Rywal od początku był wyjątkowo zmobilizowany i nie zamierzał ułatwić Śląskowi zadania. Niestety Trójkolorowi mimo optycznej przewagi grali bardzo nieskutecznie. Brakowało też szczęścia – w wielu przypadkach piłka nieznacznie mijała bramkę. Tymczasem goście objęli prowadzenie za pośrednictwem Lavanne po kontrze w 13. minucie, a dwie minuty później Bober uderzeniem z ostrego kąta strzelił drugiego gola. Na parkiecie zrobiło się nerwowo – w 19. minucie po faulu Voronina doszło do sporej awantury. Rosjanin otrzymał drugą żółtą kartkę, wykluczony z meczu został też trener gości Piotr Duda, a żółte kartki otrzymali też Artem Lytvynenko (Śląsk) oraz Dominik Duda i Kamil Aramowicz (Profi Sport).

Na drugą połowę Śląsk, znając wynik Ruchu, wyszedł z motywacją odrobienia strat. Niestety tuż po przerwie trzecią bramkę zdobył ponownie Lavanne. Śląsk świadomy uciekającej szansy zepchnął gości do głębokiej defensywy. Okazje mieli Witek, Rivera, Cardenas, Turkowyd czy Moen. W 28. minucie bardzo aktywny w tym meczu Witek przeprowadził solową akcję i uderzył na bramkę, a Cardenas nieznacznie zmienił lot piłki. Chwilę potem kolumbijski zawodnik Śląska miał szansę na kontaktowego gola, ale trafił w słupek. Niewykorzystana sytuacja zemściła się i B. Vlasik podwyższył na 4:1 dla rywala. W 31. minucie dał o sobie znać kolumbijski duet Śląska – Cardenas zagrał do Rivery, a ten trafił do siatki. Napór Śląska trwał, ale ich akcje nie przynosiły rezultatu. Brakowało precyzji, szczęścia, a akcje rozgrywane były długo. Czas uciekał. Na dodatek w 39. minucie Tkocz wykorzystał brak bramkarza Śląska i strzałem własnej bramki rozwiał nadzieje. Na 14 sekund przed końcem wynik meczu po podaniu Witka ustalił Grochowski.


Skład Śląska: Herlin – Turkowyd, Witek, Rivera, Cardenas, Grochowski, Rojek, Moen, Turkowyd, Guttierez, Matejko oraz bez gry Bukowski, Lytvynenko i Krawiec

Śląsk nie wykorzystał ogromnej szansy na zajęcie fotela lidera. Ruch ma dwa punkty przewagi nad Śląskiem i lepszy bilans meczów bezpośrednich. Do końca rozgrywek pozostały dwie kolejki. Śląsk zagra u siebie z ostatnim w tabeli Futsalem Nowiny, a na koniec rundy zasadniczej czeka pojedynek w Brzegu z Futsal Team. Ruch zagra z przedostatnią Wisłą Opatowiec, a sezon zakończą meczem z Sośnicą Gliwice, która jesienią urwała punkty chorzowianom.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.